WYSPY KANARYJSKIE: Rząd Wysp Kanaryjskich zdecydował, że statek wycieczkowy ze 150 osobami na pokładzie, powiązany z epidemią hantawirusa nie dostanie pozwolenia na cumowanie na tym znanym turystycznym archipelagu, dopóki nie zostanie udowodnione, że nie stanowi zagrożenia. Jednak po prośbach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i Brukseli oraz ze względu na pogarszający się stan zdrowia personelu medycznego i pasażerów statek ostatecznie otrzyma zgodę na zacumowanie na Teneryfie. Już teraz w ciężkim stanie trafił na tę kanaryjską wyspę lekarz ze statku.
Prezydent archipelagu Fernando Clavijo potwierdził stanowisko rządu 5 maja 2026 r., podczas gdy statek pozostaje u wybrzeży Republiki Zielonego Przylądka (ok. 1200 km od Kanarów), oczekując na pozwolenie na zejście na ląd chorych członków załogi.
Statek MV Hondius znajduje się obecnie w pobliżu wyspy Santiago, gdzie dwóch członków załogi z objawami choroby czeka na zejście na ląd w celu dalszego leczenia. Zespoły medyczne przeprowadzają kontrole pasażerów, aby ustalić, ile osób może być dotkniętych chorobą i czy się ona rozprzestrzeniła.
Jak dotąd co najmniej siedem osób na pokładzie zostało zarażonych, w tym trzy zmarły. Resort zdrowia Republiki Południowej Afryki poinformował, że pierwszym zakażonym był 70-letni mężczyzna i wystąpiły u niego: gorączka, bóle głowy i brzucha oraz biegunka. Mężczyzna zmarł na pokładzie statku, a jego 69-letnia żona, która również zachorowała, zmarła w szpitalu w RPA.
W dwóch przypadkach potwierdzono zakażenie hantawirusem, rzadką infekcją, zazwyczaj przenoszoną przez kontakt z zakażonymi gryzoniami, a pozostałe przypadki są nadal badane.
Władze Hiszpanii współpracują ze Światową Organizacją Zdrowia i innymi krajami, aby ustalić, co dalej. Hiszpańskie Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że poczeka na wyniki trwającej oceny stanu zdrowia, zanim podejmie ostateczną decyzję.
Szef kanaryjskiego rządu regionalnego uważa, że statek powinien zostać objęty postępowaniem na miejscu, a nie przetransportowany na Wyspy Kanaryjskie na Teneryfę lub Gran Canarię. Dodał, że osoby chore powinny otrzymać leczenie na Wyspach Zielonego Przylądka, zanim statek będzie kontynuował podróż.
Statek pierwotnie miał zakończyć podróż na Wyspach Kanaryjskich po wypłynięciu z Argentyny w marcu. Jednak urzędnicy sugerują teraz, aby popłynął bezpośrednio do Holandii, gdzie ma siedzibę armator, bez zatrzymywania się na archipelagu.
Clavijo powiedział, że jest w stałym kontakcie z hiszpańską minister zdrowia, Monicą Garcíą, która podziela ten pogląd. Dodał, że przeniesienie statku na Wyspy Kanaryjskie byłoby niepotrzebne, gdyby udało się zapewnić wsparcie tam, gdzie obecnie się znajduje.
Pasażerowie mogą zostać przewiezieni do domu bezpośrednio z Republiki Zielonego Przylądka lub pozostać na pokładzie, jeśli statek będzie kontynuował trasę. Władze twierdzą, że decyzja będzie skupiona na zapewnieniu bezpieczeństwa zarówno osobom na pokładzie, jak i mieszkańcom oraz turystom na Wyspach Kanaryjskich.
Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że ogólne ryzyko globalne pozostaje niskie, ale sytuacja jest nadal uważnie monitorowana.
AKTUALIZACJA GODZ. 14:00
Prezydent Wysp Kanaryjskich Fernando Clavijo poinformował 6 maja, że Zarząd Portu Santa Cruz otrzymał oficjalny wniosek z Brukseli pozwalający na zacumowanie statku MV Hondius w porcie Granadilla de Abona. Z powodu ciężkiego stanu zdrowia lekarza pilnie przetransportowano go specjalnym samolotem medycznym z Wysp Zielonego Przylądka na Teneryfę.
Planowane jest natomiast, że statek dopłynie do portu Granadilla de Abona na turystycznym południu Teneryfy w sobotę 9 maja.
To, co zaczęło się jako ostrzeżenie sanitarne na wodach argentyńskich, przerodziło się w szerszą operację ochrony zdrowia publicznego, obejmującą kilka krajów. Statek, obsługiwany przez Oceanwide Expedition , zgłosił już 8 potwierdzonych przypadków hantawirusa na pokładzie i trzy zgony.
Władze regionalne Wysp Kanaryjskich poinformowały, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) powołała się na Międzynarodowe Przepisy Zdrowotne, aby zapewnić statkowi dostęp do „najbliższego odpowiedniego portu”, powołując się na znacznie ograniczone zasoby medyczne w Republice Zielonego Przylądka. W tym przypadku najbliżej na Atlantyku jest właśnie do Wysp Kanaryjskich ok. 1200 km, które dysponują nowoczesną bazą szpitalną i infrastrukturą medyczną sprawdzoną m.in w walce z wirusami np. Covid-19. I władze archipelagu nie mogą w tej sytuacji odmówić.
Dyrektor generalny WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus, w swoim oświadczeniu poinformował, że ewakuację koordynowały WHO, operator rejsu oraz władze krajowe Republiki Zielonego Przylądka, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Holandii.
WHO nadal monitoruje stan zdrowia pasażerów i członków załogi na pokładzie, a także tych, którzy już opuścili statek. Procedury monitorowania stanu zdrowia i dalszej opieki medycznej są prowadzone we współpracy z organami krajowymi.
Firma Oceanwide Expeditions potwierdziła, że prowadzi rozmowy z władzami na temat protokołów kwarantanny, procedur kontroli pasażerów i ostatecznych ustaleń dotyczących przybycia przed planowanym na 9 maja przybiciem do brzegu.
Chociaż sytuacja ta wzbudziła zrozumiałe zaniepokojenie wśród mieszkańców i przebywających na największej kanaryjskiej wyspie tysięcy turystów, WHO podkreśliła, że ogólne ryzyko dla zdrowia publicznego „pozostaje niskie”.
Foto: WHO

