OGRANICZENIA WJAZDOWE DLA TURYSTÓW Z ANGLII

Aktualności Covid-19

Na Wyspach Kanaryjskich najliczniejszą grupą turystów są Niemcy i Anglicy. Jednak to właśnie Ci ostatni zaczynają mieć problemy z wjazdem do Hiszpanii, po tym, jak ich kraj opuścił Unię Europejską, a nie przystąpił do strefy Schengen. Na Kanary z Wielkiej Brytanii przylatuje na wakacje wielu Polaków. Jednak warto pamiętać o nowych ograniczeniach.

Hiszpania zmieniła w połowie 2022 roku zasady paszportowe dla turystów brytyjskich, umożliwiając im korzystanie z krajowych e-bramek, w tym na lotniskach na Wyspach Kanaryjskich, mimo że nie są obywatelami UE. Urząd Spraw Zagranicznych i Wspólnoty Narodów (FCO) w Wielkiej Brytanii informuje, że podróżni z Anglii potrzebują trzech dodatkowych dokumentów, aby móc z nich korzystać.

Na hiszpańskiej kontroli granicznej podróżni są zobowiązani do okazania biletu powrotnego lub dalszego, udowodnienia, że ​​mają wystarczająco dużo pieniędzy na pobyt i okazania dowodu zakwaterowania.

Od 1 stycznia 2022 roku dla wszystkich obywateli spoza strefy Schengen obowiązuje zasada, że każdy wjeżdżający do Hiszpanii musi udowodnić, że posiada środki ekonomiczne na utrzymanie się.

– Cudzoziemcy, którzy zamierzają wjechać na terytorium kraju, muszą nadal udowadniać, że mają minimalną kwotę 100 euro na osobę dziennie, ci, którzy zamierzają pozostać w Hiszpanii, powinni mieć minimum 900 euro lub jego prawny ekwiwalent w obcej walucie” – czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez oficjalną bazę danych EULaw i stronę główną Dziennika Urzędowego UE, znanego jako EUR-Lex.

Następnie wyjaśniają, że brytyjscy turyści mogą pokazać potwierdzenie rezerwacji hotelu, dowód adresu, jeśli odwiedzają własną posiadłość, lub zaproszenie od gospodarza lub dowód swojego adresu, jeśli przebywają u osoby trzeciej, rodziny lub przyjaciół.

Do paszportu wbijana jest też przy wjeździe pieczątka, aby można było łatwo sprawdzić, czy przebywa się w tym kraju do maksymalnie 90 dni. W przeciwnym razie taka osoba może zostać deportowana.

Podobne zasady obowiązują też w innych krajach należących do Unii Europejskiej.

Foto: Czytelnik