KONIEC ZMIANY CZASU W DWÓCH STREFACH

Aktualności

HISZPANIA/WYSPY KANARYJSKIE: Ten iberyjski kraj ma pożegnać się z odbywającymi się zmianami wskazówek zegarów, które od dziesięcioleci wyznaczają czas w tym kraju. Od 2026 r., praktyka przestawiania zegarów do przodu w marcu i do tyłu w październiku ma przejść tutaj do historii, bo jak mówił niedawno premier tego kraju „nie pomaga oszczędzać energii i ma negatywny wpływ na zdrowie i życie ludzi”.

W Unii Europejskiej (UE) są 3 strefy czasowe: czas uniwersalny (UTC), czas środkowoeuropejski (CET) i czas wschodnioeuropejski (EET). Jednak przy planowanej zmianie czasu na zimowy warto pamiętać, że tylko w Hiszpanii i na Cyprze obowiązują dwie strefy czasowe, a wskazówki zegara przesuwamy w nocy o innej godzinie niż w Polsce. Od lat 70 Cypr jest podzielony na dwie części: grecką i turecką. Od końca października 2016 roku do dzielących Cypr granic politycznych doszła także granica stref czasowych.

Natomiast w Hiszpanii od wielu lat toczy się dyskusja, że czas jest dla nich niewłaściwy, a przemęczeni mieszkańcy domagają się zmiany. W stolicy kraju – Madrycie jest identyczna godzina jak na przykład w Warszawie lub Berlinie. Od 1 stycznia 1901 roku w tym południowym kraju wprowadzono czas uniwersalny, czyli środkowoeuropejski (GMT±00:00), który jest znormalizowany we wszystkich częściach Hiszpanii, z wyjątkiem oddalonych od Półwyspu Iberyjskiego o ok. 1500 km Wysp Kanaryjskich, które zachowały czas słoneczny aż do 1922 roku.

Central European Time (CET) obowiązuje w takich krajach w Unii Europejskiej, jak: Hiszpania, Francja, Niemcy, Włochy, Szwajcaria, Austria, Belgia, Holandia, Dania, Norwegia, Szwecja, Polska, Węgry, Słowacja, Czechy

Jednak wielu Hiszpanów domaga się, aby w tym kraju wprowadzić czas zachodnioeuropejski, który byłby bardziej odpowiedni z geograficznego punktu widzenia. Co jakiś czas w Hiszpanii wraca dyskusja dotycząca szkodliwego wpływu życia w niewłaściwej strefie czasowej. Uwielbiają oni nocny tryb życia. Dlatego mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego coraz częściej wskazują na dużą rozbieżność pomiędzy pozycją słońca, a godziną na zegarku. W szczególności ma to wpływać na późne godziny posiłków, bo na przykład kolacja zazwyczaj jest spożywana nie wcześniej niż o godz. 21.

Według badań naukowców z powodu złej godziny hiszpańskie społeczeństwo nie śpi wystarczająco długo przez co, jak alarmują eksperci, jest przewlekle zmęczone. Problemy dotyczą nie tylko dorosłych, ale są też normą u dzieci, które jeszcze czasem po północy przebywają poza domem i jest to w tym kraju pewną normą. Statystyczny mieszkaniec Hiszpanii śpi każdej nocy średnio o godzinę za krótko.

Jednak niektóre kraje UE, takie jak Portugalia (w tym Madera), Wielka Brytania, Irlandia, Wyspy Owcze oraz Wyspy Kanaryjskie mają godzinę do tyłu od czasu standardowego. Obowiązuje tu czas zachodnioeuropejski (ang. Western European Time, WET). To strefa czasowa, odpowiadająca czasowi słonecznemu południka 0°, równemu uniwersalnemu czasowi koordynowanemu (UTC+0:00). Mieszkańcy kontynentalnej Hiszpanii czasem sobie nawet żartują z mieszkańców Kanarów, że oni faktycznie żyją dokładnie tak, że ciągle mają godzinę do tyłu. Tutaj faktycznie żyje się wolniej, a długie kolejki w czynnych zazwyczaj do godz. 14 bankach urzędach czy na poczcie nikogo już nie dziwią.

W nocy z 25 na 26 października 2025 roku nastąpi zmiana czasu na Wyspach Kanaryjskich z letniego na zimowy. Odbywa się to tego samego dnia, co w Polsce, czyli zawsze w ostatnią niedzielę października, ale o innej godzinie.

Wskazówki zegarów na Wyspach Kanaryjskich trzeba przesunąć o godzinę do tyłu, czyli z godz. 2 na 1. Natomiast w Polsce z godziny 3 na 2. W praktyce oznacza to, że będziemy spać o godzinę dłużej.

W praktyce oznacza to wschód słońca w zależności od poszczególnych wysp archipelagu będzie o prawie pół godziny wcześniej, czyli pomiędzy godz. 7:05 a 7:24, a słońce będzie zachodzić ok. godz. 19 czasu kanaryjskiego.

Koniec zmian czasu w całej Hiszpanii oraz na oddalonych o ok. 1500 km od Półwyspu Iberyjskiego należących do tego kraju Wyspach Kanaryjskich, opublikowano w dzienniku urzędowym (BOE). Przepisy te mają wejść w życie od 2026 r.

Szef rządu centralnego Hiszpanii Pedro Sánchez w nagraniu opublikowanym na platformie X podkreśla, że zmiana czasu nie ma sensu. Socjalistyczny premier argumentuje, że przestawianie zegarów dwa razy w roku „nie pomaga oszczędzać energii i ma negatywny wpływ na zdrowie i życie ludzi”, dlatego też zwrócił się do Rady ds. Energii Komisji Europejskiej „o uruchomienie właściwego mechanizmu przeglądu”. Apeluje on, aby państwa członkowskie zaktualizowały swoje polityki, porzucając środek wdrożony w 1980 r. z powodów energetyczno-handlowych, które zdaniem hiszpańskiego rządu straciły na znaczeniu w obliczu postępu technologicznego i nowej dynamiki społecznej.

Premier Sánchez nie zajął jeszcze stanowiska, chociaż kilka raportów krajowych zalecało wcześniej utrzymanie w Hiszpanii czasu zimowego, który jest bardziej zgodny z cyklem słonecznym tego kraju. Każda propozycja musiałaby jednak zostać skoordynowana jednocześnie z Francją i Portugalią. Władze wykonawcze opierają swoją strategię na poparciu społecznym i dowodach naukowych. W ostatnich sondażach prawie 66% Hiszpanów jest przeciwnych utrzymaniu zmiany czasu.

W konsultacjach przeprowadzonych na całym kontynencie przez Komisję Europejską w 2018 r. wzięło udział 4,6 mln osób, aż 84% z nich opowiedziało się za jego zniesieniem.

Foto: NaKanarach.pl