TURYŚCI UTKNĘLI NA KANARCH (AKTUALIZACJA)

Aktualności

BERLIN/WYSPY KANARYJSKIE: Wszystkie odloty z lotniska Berlin-Brandenburg (BER) zostały wstrzymane rano 5 lutego ze względu na trudne warunki pogodowe – poinformował niemiecki port lotniczy, dodając, że pasażerowie muszą przygotować się na odwoływanie lotów i duże opóźnienia. 6 lutego ponownie lotnisko odwołuje wiele lotów. Część osób nie poleciała na wymarzone wakacje, inni zostali na nich nieco dłużej. Teraz wiele z nich zastanawia się, czy w tej sytuacji mogą dostać odszkodowanie nawet do 600 euro (ok. 2500 zł).

Lotnisko Berlin Brandenburg zawiesiło wiele odlotów, ponieważ marznący deszcz uniemożliwił odladzanie samolotów. Takie informacje przekazała rzeczniczka lotniska w rozmowie z Deutsche Welle.

Zakłócenia mocno wpłynęły na ruch lotniczy w stolicy Niemiec, ponieważ krajowa służba meteorologiczna ostrzegała przed niebezpiecznymi warunkami oblodzenia, chociaż początkowo nie miało to wpływu na lądowania.

Problemy zaczęły się 5 lutego, krótko po godzinie 6 rano, kiedy zaczęto przesuwać godziny odlotu lub odwoływać niektóre loty – prawie sto samolotów w ciągu jednego dnia zostało na tym lotnisku uziemionych. Pierwszy samolot nie mógł wystartować do Rovaniemi. Następnie odwołano loty m.in. do Warszawy, Londynu, Frankfurtu, Kolonii, Beirutu, Amsterdamu, Paryża oraz do typowo turystycznych rejonów: Hurghady w Egipcie, Istanbułu w Turcji, do włoskiego Rzymu, portugalskiej Lizbony, hiszpańskiej Malagi, Walencji, na Majorokę, na Gran Canarię oraz Fuerteventurę. Na Kanary wystartował z Berlina z trzygodzinnym opóźnieniem jedynie samolot na kanaryjską Teneryfę.

Wielu pasażerów, w tym także Polaków, którzy podróżują z Berlina na Wyspy Kanaryjskie utknęło na lotniskach. Początkowo linia Easyjet informowała o przesunięciu godzin wylotu z Gran Canarii do Berlina, najpierw o dwie godziny, później prawie o 4, a następnie w godzinach popołudniowych lot ostatecznie odwołano.

Jak sprawdził portal NaKanarach.pl w firmach, które pomagają uzyskać odszkodowania za odwołany lot, w tej sytuacji nie przysługuje żadna dodatkowa rekompensata, gdyż było to spowodowane tzw. „siłą wyższą”, w tym przypadku trudnymi warunkami atmosferycznymi na lotnisku w Berlinie. Pasażerowie mogą jedynie liczyć na bezpłatną zmianę rezerwacji na inny termin lub wnioskować o zwrot pieniędzy albo voucher. Dodatkowo można złożyć też wniosek o zwrot kosztów po wykupieniu lotu alternatywnego, w tej samej klasie i o podobnym standardzie. W tej sytuacji należy przesłać do przewoźnika fakturę za nowy lot u innego przewoźnika.

Niezależnie od dokonanego wyboru, pasażerom odwołanego lotu przysługuje też prawo do opieki (posiłki, napoje, hotel, transport na lotnisko).

Kolejny dzień utrudnień na lotnisku w Berlinie, z którego korzysta też wielu Polaków. Przez noc sytuacja jeszcze bardziej się pogorszyła. W godzinach porannych żaden samolot nie mógł wystartować. Służby zimowe lotniska posypywały nawierzchnię środkami odladzającymi, jednak okazało się to bezskuteczne – płyty wciąż pozostają bardzo śliskie.

  • 6 lutego samoloty również nie latają. Miałem wczoraj zaplanowany lot z Berlina na Teneryfę. Najpierw został on przesunięty na 19:30, a następnie ponownie na dzisiaj na godzinę 5:45. Niestety, ten lot również się nie odbył. Lotnisko jest obecnie zamknięte do odwołania – poinformował czytelnik Marek na Facebook’u NaKanarach.pl.

Jak sprawdził portal NaKanarach.pl 6 lutego odwołano wyloty z Berlina do wielu turystycznych miast m.in.: do hiszpańskiej Barcelony, Andaluzji, Malagi, Walencji, Sewilli, portugalskiej Lizbony, do włoskiego Rzymu, Milanu, Bolonii, Katanii oraz Pizy, do Istanbułu i Antalyi w Turcji, do Aten i Salonik w Grecji, Tel Aviwu w Izraelu oraz do wielu dużych miast.

Oba loty na Teneryfę – zaplanowane o godz. 5:25 i 5:45, tuż po godz. 11 miały status w pierwszym przypadku – zamkniętej odprawy nadawania bagażu rejestrowanego, a w drugim pojawił się komunikat boarding, czyli etap wpuszczania pasażerów do samolotu. Z kolei z godz. 7:15 na 12:00 przesunięto kolejny wylot na największą kanaryjską wyspę. O godz. 7:00 miał też wylecieć samolot na Gran Canarię, ale na tablicy wciąż jest informacja jedynie o zakończeniu odprawy bagażowej.

Gazeta „Tagesspiegel” poinformowała, że marznący deszcz powoduje także kłopoty w kursowaniu metra w Berlinie. Z powodu oblodzenia już od 5 lutego trudności pojawiły się na liniach U2 i U3. Ta pierwsza do odwołania kursować będzie z częstotliwością 15 minut. Aby pozbyć się lodu z torów i sieci metra i tramwajowej, w nocy wyjechały specjalne wagony odladzające. Gołoledź przyczynia się również do dużych opóźnień, a także anulowań kursów pociągów. Utrudnienia są głównie na trasie pomiędzy Senftenbergiem a Berlinem-Gesundbrunnen.

Foto: Zdjęcia ilustracyjne / Archiwum NaKanarach.pl