TENERYFA/FUERTEVENTURA: Na oczach opiekunów uratowano w ostatniej chwili z oceanu 3-letnie dziecko u wybrzeży Wysp Kanaryjskich. Kolejna osoba również cudem uszła z życiem na tym rajskim archipelagu. Jednak coraz częściej mieszkańcy i turyści igrają z losem, oczekując na śliskich i niezbyt równych skałach na wysokie fale, które mają ich przykryć. Kolejne nagranie video pokazuje taką niebezpieczną sytuację i interwencję ratownika.
Niemal każdego dnia na Wyspach Kanaryjskich pojawiają się informacje o kolejnych akcjach ratunkowych na oceanie. Trzyletnie dziecko wyciągnięto wieczorem, 22 sierpnia z Atlantyku, po tym jak zachłysnęło się wodą i zaczęło tonąć. Do zdarzenia doszło na dzikiej plaży Papagayo na Lanzarote, uznawanej za jedną z najpiękniejszych i najpopularniejszych na tej wyspie. Ma około 120 metrów długości, jasny piasek, turkusową wodę i jest osłonięta klifami, co przyciąga tłumy. Ale nie ma tu ratowników.
Sebastián Quintana, ekspert ds. zapobiegania utonięciom i bezpieczeństwa wodnego ze stowarzyszenia Canarias 1500 km de Costa (tłum. Kanary 1500 km wybrzeża), z niepokojem analizuje scenę z opublikowanego w internecie filmu z jednej z akcji ratunkowych, wskazując, że dziecko w wodzie – czy to w morzu, oceanie, czy basenie – trzeba mieć na oku bez przerwy:
- Rodzice znajdują się zaledwie metr od własnego syna. Cała trójka wchodzi do wody, aby zażyć relaksującej i orzeźwiającej kąpieli, ale kiedy chłopiec tonie, jego rodzice stoją plecami do niego, zupełnie nieświadomi dramatu, jaki przeżywa maluch” – zauważa. Zaledwie 30 sekund nieuwagi lub rozluźnienia może kosztować życie, nawet gdy rodzice i dzieci przebywają w tej samej strefie wodnej. Na szczęście wysoki poziom profesjonalizmu ratownika zapobiegł tragicznej końcówce.
Na nagraniu widać zaskoczenie rodziców, gdy słyszą plusk spowodowany biegiem ratownika, któremu udaje się chwycić dziecko pod pachy, wyciągnąć jego głowę z wody i umożliwić mu ponowne oddychanie. Zaledwie 20 sekund dłużej pod wodą najprawdopodobniej doprowadziłoby do zatrzymania krążenia i oddychania. A wszystko to, gdy jego rodzice znajdowali się w odległości mniejszej niż metr. Ekspert podkreśla, że nie wolno tracić czujności nawet na 5 sekund. Samo przebywanie przy basenie lub morzu nie wystarczy, jeśli odwracasz się plecami do dziecka. ZOBACZ VIDEO:
Do kolejnego zdarzenia doszło 23 sierpnia na plaży Playa de la Escalera na sąsiedniej Fuerteventurze. Według pierwszych informacji silna fala uderzyła człowieka i rzuciła nim o piasek. Mężczyzna został przewieziony do szpitala. ZOBACZ VIDEO:
W sierpniu 2026 r. utonęło na tym rajskim archipelagu już kilka osób, a w tym roku prawie 45. Pomimo przerażających statystyk i ostrzeżeń o wysokich falach do 1,5 metra wciąż nie brakuje lekkomyślnych osób, które próbują mierzyć się z siłą oceanu.
Ratownik zauważył dwie młode osoby, które były narażone na bezpośrednie niebezpieczeństwo, stając na skałach, gdy duże fale rozbijały się nieopodal przy Playa Jardín w gminie Puerto de la Cruz na Teneryfie. Nagranie udostępnione w mediach społecznościowych pokazuje, jak ratownik, który podchodzi do nich, aby ostrzec ich przed niebezpieczeństwem i nakazuje im opuszczenie tego miejsca. ZOBACZ VIDEO:
Zaledwie trzy miesiące wcześniej trzy osoby zostały porwane przez silne fale na tej samej plaży, pomimo wywieszonej czerwonej flagi. Wszystkie zostały uratowane, chociaż 21-letni mężczyzna doznał umiarkowanych objawów tonięcia i został przewieziony przez pogotowie ratunkowe do szpitala na leczenie.
Incydent ten pokazuje, jak szybko silne fale mogą zamienić pozornie bezpieczne miejsce na wybrzeżu w sytuację potencjalnie zagrażającą życiu.
Kilka tygodni wcześniej na kolejnym nagraniu z Teneryfy widać dwie osoby, które w poszukiwaniu ekstremalnych wrażeń weszły na skały w oczekiwaniu na wyższe fale. ZOBACZ VIDEO:
Ratownicy ponownie apelują o unikanie skał, falochronów i odsłoniętych obszarów przybrzeżnych w przypadku silnego falowania. Jedna nieoczekiwana fala może przewrócić kogoś lub wciągnąć do oceanu.
W Hiszpanii ignorowanie poleceń ratowników lub zakazów kąpieli (np. lekceważenie czerwonej flagi) jest traktowane jako poważne zagrożenie i podlega surowym karom finansowym. Choć sam ratownik nie ma statusu funkcjonariusza publicznego, to ma prawo wezwać odpowiednie służby, a kary za naruszenie zasad mogą wynieść od 100 do nawet 3000 euro (ok 430 – 13 tys. zł).
Jeśli zignorowanie poleceń doprowadzi do sytuacji, w której hiszpańscy ratownicy lub inne służby (np. helikopter, policja) będą zmuszeni przeprowadzić akcję ratunkową z narażeniem życia, to lekkomyślny turysta może zostać obciążony pełnymi kosztami tej operacji, które mogą przekroczyć czasem 10 tys. euro (ok. 43 tys. zł), a Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) nie pokrywa takich wydatków. Również w przypadku posiadania dodatkowego i prywatnego ubezpieczenia podróżnego, firma ubezpieczeniowa może odmówić pokrycia kosztów akcji ratunkowej na oceanie lub wypłaty odszkodowania, jeśli kąpiel odbywała się w rażących okolicznościach. Najczęstsze powody to: pływanie pod wpływem alkoholu, ignorowanie zakazów kąpieli, uprawianie sportów wysokiego ryzyka bez odpowiedniej polisy lub rażące niedbalstwo (np. wypłynięcie w morze wbrew ostrzeżeniom meteorologicznym).
Foto: Internet / Socorristas, Policia Local La Oliva

