TENERYFA: Pilot hiszpańskiej linii Vueling stał się nieoczekiwanie gwiazdą mediów społecznościowych po tym, jak przekazał wzruszającą wiadomość do pasażerów po awaryjnym lądowaniu w drodze na Teneryfę. Jednak w miniony weekend na tej samej wyspie doszło do kolejnego nagłego lądowania.
Chociaż doszło do tego w połowie marca 2026 r., to największe hiszpańskie media dopiero teraz szeroko informują o nietypowej sytuacji, do której doszło w samolocie lecącym z turystami na pokładzie na trasie z hiszpańskiej Walencji na Teneryfę.
W pewniej chwili samolot niespodziewanie musiał zmienić kurs na Sewillę. To tam znajduje się jedno z lotnisk zapasowych dla lotów na Wyspy Kanaryjskie (odległość pomiędzy kontynentalną Hiszpanią a archipelagiem to ok. 1500 km), na którym mogą wylądować przed przelotem nad Oceanem Atlantyckim. Przyczyny awaryjnego lądowania mogą być różnenp. alarm techniczny w samolocie, niekorzystne warunki pogodowe w miejscu docelowym, nagły przypadek medyczny na pokładzie lub jakikolwiek inny czynnik, który kapitan uzna za zagrożenie.
Chociaż awaryjne zmiany trasy nie są rzadkością w lotnictwie, to właśnie to, co wydarzyło się po wylądowaniu, przyciągnęło uwagę wielu internautów.
Na udostępnionym w mediach społecznościowych nagraniu wykonanym przez Darika Ribera widać, jak kapitan samolotu wyszedł z kabiny i osobiście zwrócił się do pasażerów, gdy samolot bezpiecznie wylądował. Spokojnym i uspokajającym tonem wyjaśnił sytuację i przeprosił za to, że nie dotarli do celu.
- Bardzo przepraszam za niedogodności związane z brakiem możliwości dotarcia na Teneryfę, ale to była słuszna decyzja. Postąpiliśmy słusznie – powiedział lakonicznie kapitan.
Następnie złożył „szczere przeprosiny”, co wielu pasażerów określiło jako niezwykle osobisty i empatyczny gest, wyrażają swoją wdzięczność w mediach społecznościowych, podkreślając profesjonalizm pilota i jego umiejętność zachowania spokoju pod presją sytuacji.
Internauta napisał pod postem na tiktoku, że w pewnym momencie w samolocie czuć było zapach spalenizny. ZOBACZ VIDEO:
W komentarzach pod tym viralowym filmem posunięto się jeszcze dalej, pisząc m.in.: „Uratował nam życie”.
Chociaż samo lądowanie awaryjne odbyło się zgodnie ze standardowymi protokołami bezpieczeństwa lotniczego, to komunikacja kapitana wywołała spore poruszenie. Użytkownicy mediów społecznościowych powszechnie twierdzą, że tak bezpośrednia, ludzka interakcja ze strony pilota po incydencie nie jest prawie nigdy spotykana.
Krążący w sieci film zgromadził tysiące wyświetleń i jest mocnym przypomnieniem, że jasna komunikacja i empatia mogą mieć ogromne znaczenie w sytuacjach wysokiego stresu nie tylko dla załogi, ale także dla pasażerów.
Tymczasem 18 kwietnia 2026 r., samolot lecący z Wielkiej Brytanii na Teneryfę Południową otrzymał priorytet lądowania awaryjnego. Powodem była pilna potrzeba udzielenia pomocy niemowlęciu z problemami oddechowymi, które było na pokładzie.
Jak poinformowali przedstawiciele kontroli ruchu lotniczego, alarm został ogłoszony podczas zbliżania się maszyny do tej największej kanaryjskiej wyspy. W tej sytuacji kontrolerzy lotów natychmiast uruchomili standardowy protokół postępowania i znacznie skrócili procedurę podejścia, aby umożliwić jak najszybsze lądowanie. Równolegle skoordynowano z lotniskiem obecność ratowników na ziemi, aby dziecko mogło otrzymać natychmiastową pomoc tuż po wylądowaniu.
Foto: Screen z Video – Tikto/Darik Riber

