TENERYFA: Zakrojona na szeroką skalę międzynarodowa operacja z udziałem 23 krajów, rozpoczęta na największej kanaryjskiej wyspie po przybyciu i zakotwiczeniu w pewnej odległości od doku statku wycieczkowego MV Hondius z wykrytymi przypadkami hantawirusa, wkracza obecnie w ostatnią fazę. Podczas pierwszego dnia pobytu z portu Granadilla de Abona ewakuowano 94 z prawie 150 osób. Podczas akcji zmarł funkcjonariusz Gwardii Cywilnej.
62-letni funkcjonariusz Gwardii Cywilnej zmarł 10 maja w porcie Granadilla de Abona na Teneryfie po tym, jak doznał zawału serca w czasie operacji wysadzania pasażerów ze statku wycieczkowego MV Hondius. Pasażerowie 10 maja opuścili Wyspy Kanaryjskie siedmioma skoordynowanymi lotami wojskowymi lub medycznymi zorganizowanymi przez różne kraje we współpracy z hiszpańskim Ministerstwem Zdrowia. ZOBACZ VIDEO:
https://www.facebook.com/reel/1303079325134556
Władze sanitarne potwierdziły, że dwa ostatnie loty ewakuacyjne mają wystartować późnym popołudniem, 11 maja. Jeden lot przewiezie 6 pasażerów do Australii, a drugi, zorganizowany przez Holandię, przewiezie kolejnych 18 osób. Na pokładzie pozostanie tylko 34 członków załogi, podczas gdy statek będzie kontynuował podróż powrotną do Holandii.
ZOBACZ VIDEO:
https://www.facebook.com/reel/27123001563961143
WHO zaleciła 42-dniową kwarantannę z aktywnym monitoringiem dla osób zidentyfikowanych jako bliskie kontakty z osobą zakażoną od 10 maja. Jednak ostatecznie każdy kraj podejmie decyzję o konkretnych środkach na podstawie własnej oceny ryzyka.
Dyrektor Generalny Światowej Organizacji Zdrowia, Tedros Adhanom Ghebreyesus, starał się uspokoić obawy, podkreślając, że wirus, który wywołuje zakażenie, nie jest porównywalny z COVID-19.
- Ten wirus nie ma nic wspólnego z COVID-19 – powiedział, wyjaśniając, że ryzyko transmisji hantawirusa pojawia się dopiero po wystąpieniu objawów.
Ministerstwo Zdrowia Hiszpanii potwierdziło, że dwie Hiszpanki odizolowane po kontakcie z zakażonym pasażerem uzyskały wynik negatywny w pierwszym teście PCR. Jeden z pasażerów przeniesionych do Alicante będzie musiał przejść trzeci test po wystąpieniu objawów, podczas gdy inny, przebywający w Barcelonie, pozostaje pod obserwacją, mimo że nie wykazuje żadnych zgodnych objawów.
Tymczasem u pasażera ewakuowanego do Francji podczas lotu wystąpiły objawy. Władze hiszpańskie oświadczyły, że był to scenariusz, który można było przewidzieć, a francuscy urzędnicy służby zdrowia wdrożyli teraz własne protokoły bezpieczeństwa. Jeden z amerykańskich pasażerów ewakuowanych 10 maja ze statku, uzyskał „łagodnie pozytywny” wynik testu PCR na obecność szczepu Andes wywołującego tę infekcję układu oddechowego. Ponadto, według władz USA, u innego pasażera stwierdzono łagodne objawy typowe dla wirusa.
Minister zdrowia Mònica García stwierdziła, że operacja odbyła się „w warunkach całkowitej normalności i bezpieczeństwa”, mimo że w mediach społecznościowych krążyły zdjęcia, które najwyraźniej wskazywały na niespójność środków ochronnych.
Wyjaśniła, że na jednym z szeroko udostępnianych zdjęć widać psychiatrę Ministerstwa Zdrowia towarzyszącego hiszpańskim pasażerom w celu zapewnienia im wsparcia emocjonalnego, który zgodnie z protokołem obowiązującym na lotnisku zdjął sprzęt ochronny.
Chociaż można było zauważyć, że niektórzy pasażerowie na krótko zdejmowali maski w autobusach zorganizowanych przez zagraniczne delegacje, García podkreślił, że u żadnej z ewakuowanych osób nie potwierdzono przypadku hantawirusa – były to jedynie bliskie kontakty objęte monitoringiem zapobiegawczym.
Operacja ta wywołała również konflikt polityczny między rządem centralnym Hiszpanii a administracją Wysp Kanaryjskich, która nie zgadzała się, także po protestach mieszkańców i pracowników portu, na obecność statku na tym znanym, turystycznym archipelagu.
Zapytana o krytykę ze strony prezydenta Wysp Kanaryjskich Fernando Clavijo, minister zdrowia odmówiła eskalacji napięć, stwierdzając, że operacja „poszła znakomicie”. Zauważyła również, że władze regionalne zostały zaproszone do udziału w koordynacji działań w Granadilli, ale nie wzięły w niej udziału.
Ewakuacja oznacza ostatni rozdział bezprecedensowej operacji ratunkowej na Teneryfie, uważnie obserwowanej przez władze krajowe i międzynarodowe, a także niemal przez wszystkie największe światowe media. ZOBACZ VIDEO:
Z powodu hantawirusa na statku zmarły 3 osoby, a co najmniej 8 było zakażonych. Wiadomo również, że część pasażerów wysiadła wcześniej na wyspie Św. Heleny i pojechali do swoich krajów. Kapitanem statku wycieczkowego MV Hondius, na którego pokładzie wykryto zakażenie śmiertelnie niebezpiecznym i przenoszonym przez szczury hantawirusem, jest Polak Jan Dobrogowski. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z momentu, gdy ogłasza on informację o pierwszym zgonie na pokładzie.
MV Hondius ze 147 pasażerami na pokładzie rozpoczął się 1 kwietnia w Ushuaia w Argentynie, a jego celem były Wyspy Zielonego Przylądka, dokąd według planów miał dotrzeć 4 maja.
ZOBACZ NASZ ARTYKUŁ NA NAJWIĘKSZYM POLSKIM PORTALU WIRTUALNA POLSKA:
Foto: Gwardia Cywilna

