GRAN CANARIA: Jak wynika z informacji udostępnionych przez Narodowy Instytut Geograficzny (National Geographic Institute – IGN), silne trzęsienie ziemi pojawiło się w Oceanie Atlantyckim na północ od wyspy Gran Canaria i było ponownie odczuwalne dla mieszkańców.
Według wstępnych doniesień, 22 maja 2026 r. o godz. 9:50 rano, na północ od Gran Canarii, około 61 kilometrów od wybrzeża, doszło do trzęsienia ziemi o wysokiej magnitudzie 4,8 w skali Richtera. Wstrząsy pojawiły się w oceanie na głębokości około 30 kilometrów i były odczuwalne niemal na całej wyspie, a także w niektórych częściach sąsiedniej Fuerteventury i Teneryfy – podał National Geographic Institute.
Następnie wystąpiły dwa kolejne wstrząsy wtórne: pierwszy o godzinie 10:24 o magnitudzie 2,2 i drugi o godzinie 10:43 o magnitudzie 3,3 i ma głębokości 30 kilometrów.
Wcześniej, około godziny 9:15 rano, miały miejsce inne wstrząsy sejsmiczne, tym razem w pobliżu północno-zachodniej części wyspy, o magnitudzie 2,1 i na głębokości 4 kilometrów.
Trzęsienie ziemi o sile 4,8 w skali Richtera odczuli najbardziej mieszkańcy różnych, głównie północnych części Gran Canarii: Guía, Gáldar, Agaete, Agüimes, Valleseco, San Mateo i stolicy Las Palmas. Było to również wyczuwalne na zachodniej Fuerteventurze oraz na wschodniej i północnej Teneryfie. Mieszkańcy zgłaszali, że zauważali lekkie kołysanie i poruszanie się przedmiotów oraz umiarkowane wstrząsy wewnątrz budynków, zwłaszcza na wyższych piętrach. Mimo że trzęsienie ziemi było odczuwalne z dużą siłą, nie odnotowano dotychczas żadnych szkód materialnych ani obrażeń.
Ruch ten, mający według IGN pochodzenie tektoniczne i jest nietypowy, nie ma związku z podwodnym wulkanem Enmedio, który znajduje się pomiędzy Teneryfą a Gran Canarią. Bezpośrednio na samej Gran Canarii nie ma czynnych ani uśpionych wulkanów. Ostatnia aktywność wulkaniczna miała tam miejsce kilka tysięcy lat temu, a wyspa jest obecnie uznawana za najbezpieczniejszą w archipelagu pod tym względem. Jednak problemem wciąż pozostaje znajdujący się w pobliżu podwodny wulkan.

Przypomnijmy, że poprzednie silne i odczuwalne trzęsienie ziemi w rejonie Wysp Kanaryjskich było 26 lutego 2026 r. Wstrząs o magnitudzie 4,1 w skali Richtera wystąpił wówczas w strefie pomiędzy Teneryfą a Gran Canarią, wywołując zaniepokojenie wśród mieszkańców oraz turystów. Z kolei 9 kwietnia 2026 r. pojawiło się tu trzęsienie ziemi o sile 3,5 w skali Richtera pomiędzy Teneryfą a Gran Canarią, w obszarze znanym jako podwodny wulkan Enmedio. Kanał oddzielający wyspy Gran Canaria i Teneryfa jest obszarem o największej aktywności sejsmicznej archipelagu kanaryjskiego. W tym obszarze odnotowuje się stale średnio od 400 do 500 trzęsień ziemi rocznie. W kwietniu 2026 r. IGN zlokalizował je na głębokości 30 kilometrów i podał, że ludność tym razem ponownie je odczuła na tych dwóch wyspach. Nie zgłoszono wówczas żadnych poważniejszych incydentów ani uszkodzeń budynków.
Z kolei 9 maja 1989 r. miało miejsce jedno z najsilniejszych trzęsień ziemi w historii Wysp Kanaryjskich. Wówczas miało magnitudę 5,2, a jego epicentrum znajdowało się w Atlantyku, między Teneryfą a Gran Canarią, w pobliżu podwodnego wulkanu tzw. En Medio. Wówczas trzęsienie ziemi nastąpiło wczesnym rankiem i było silnie odczuwalne przez ludność, szczególnie na Teneryfie, choć również na sąsiedniej i oddalonej o ok. 90 km Gran Canarii. Wiele osób obudziło się przestraszonych i wyszło na ulice w obawie przed kolejnymi wstrząsami lub ewentualną erupcją wulkanu.
Drżenie o sile od 3 w skali Richtera może być odczuwalne w pomieszczeniach, zwłaszcza na wyższych piętrach budynków, ale wiele osób nie kojarzy tego faktu z trzęsieniem ziemi. Zaparkowane pojazdy mogą się wówczas lekko poruszać. Wibracje są takie, jak te spowodowane przejazdem ciężkich pojazdów. Dopiero od 4 stopnia wzwyż w skali Richtera skutki trzęsienia ziemi mogą być bardziej odczuwalne przez ludzi powodować poważniejsze zniszczenia budynków.
Foto: Archiwum NaKanarach.pl/Zdjęcie ilustracyjne, National Geographic Institute – IGN

