TENERYFA: 88-letni brytyjski turysta zmarł podczas brutalnego napadu w turystycznym kurorcie Los Cristianos na największej kanaryjskiej wyspie.
Do zdarzenia doszło późnym wieczorem, 17 czerwca tuż przy wejściu do kompleksu apartamentowego Victoria Court II, gdzie starszy turysta i jego 79-letnia żona mieli zostać zaatakowani przez rabusia.
Według ustaleń policji, bandyta brutalnie zaatakował brytyjską parę i próbował ukraść kobiecie torebkę. Podczas zdarzenia 88-letnia ofiara przewróciła się na ziemię, lądując na plecach i uderzyła się w głowę. Siła upadku, a także szok i stres wywołane napadem spowodowały, że u mężczyzny na miejscu doszło także do zawału serca.
Świadkowie natychmiast wezwali służby ratunkowe, które przybyły na miejsce w ciągu kilku minut i rozpoczęli reanimację. Mężczyzna w krytycznym stanie został zabrany przez pogotowie ratunkowe do szpitala w Santa Cruz de Tenerife w celu pilnego leczenia. Niestety, pomimo wysiłków lekarzy, poszkodowany zmarł po kilku dniach na skutek odniesionych obrażeń ciała po upadku na chodnik.
Policja rozpoczęła śledztwo w sprawie tego incydentu i pracuje nad ustaleniem tożsamości i miejscem pobytu podejrzanego, który uciekł z miejsca zdarzenia po brutalnym ataku.
Śmierć poszkodowanego wstrząsnęła nie tylko mieszkańcami, ale także wczasowiczami w znanej turystycznej miejscowości Los Cristianos – jednym z najpopularniejszych kurortów na Teneryfie. Po tym incydencie wielu mieszkańców wyraziło swoje zaniepokojenie w mediach społecznościowych, twierdząc, że rabunki, kradzieże i napaści w niektórych częściach południowej Teneryfy stały się narastającym problemem i wezwały do zwiększenia obecności policji w tym rejonie. Tragedia ta ponownie rozpoczęła debatę na temat bezpieczeństwa publicznego w Los Cristianos w gminie Arona i innych dużych kurortach turystycznych na największej kanaryjskiej wyspie, którą rocznie odwiedza prawie 8 mln turystów.
Niektórzy mieszkańcy twierdzą, że w ostatnich latach wzrosła liczba incydentów wymierzonych w urlopowiczów i mieszkańców, szczególnie w ruchliwych strefach turystycznych, chociaż oficjalne statystyki przestępczości w tym konkretnym obszarze. Mieszkańcy wzywają władze do podjęcia bardziej zdecydowanych działań w celu zwalczania przestępstw i poprawy bezpieczeństwa.
Tymczasem – jak na ironię losu – w sąsiedniej, turystycznej miejscowości Granadilla de Abona na południu Teneryfy lato zaczęło się w atmosferze kryzysu. W tym mieście dramatycznie brakuje funkcjonariuszy policji lokalnej. Związkowcy z CCOO Kanary i UGT Kanary ostrzegają, że już teraz zdarzają się noce, gdy nie ma tu ani jednego patrolu, a prawie 70 tys. mieszkańców i przyjezdnych pozostawia się bez pierwszej linii pomocy w razie wypadków, bójek, aktów przemocy domowej czy każdego innego zdarzenia wymagającego natychmiastowej interwencji mundurowych.
Foto: Archiwum Policia Nacional / Zdjęcie ilustracyjne

