NIEPOKOJĄCE WSTRZĄSY PRZY WULKANIE

Aktualności

TENERYFA: Naukowcy z niepokojem analizują kolejną serię trzęsień ziemi, które tym razem pojawiły się bezpośrednio przy zboczu wulkanu Teide na kanaryjskiej Teneryfie. Choć nikt nie potrafi określić, kiedy on ponownie wybuchnie to na koniec września zaplanowano masowe ćwiczenia z udziałem mieszkańców na wypadek kolejnej erupcji.

Obecnie najwyższy szczyt Hiszpanii i zarazem wulkan w Parku Narodowym Teide jest stale monitorowany przez 24 godziny na dobę. Zwiększono też liczbę czujników, które rejestrują nawet najmniejsze wstrząsy, które najczęściej występują w Oceanie Atlantyckim pomiędzy Teneryfą a Gran Canarią.

Jednak naukowców zaniepokoił fakt, że tym razem sieć sejsmiczna Wysp Kanaryjskich należąca do Instytutu Wulkanologicznego Wysp Kanaryjskich (Involcan), wykryła 30 sierpnia 2025 roku nową serię niewielkich wstrząsów sejsmicznych pod górą Teide, rejestrując ich w ciągu jednego dnia aż ponad 90. Zjawiska te zostały wykryte przez stację sejsmiczną TNOR na północnym zboczu Teide i miały miejsce między godziną 17:14 a 18:26 czasu lokalnego. Z kolei Krajowy Instytut Geograficzny (IGN) wykrył również w tym samym czasie, że 15 trzęsień ziemi było o sile od 0,2 do 0,8 w skali Richtera, które jednak nie były odczuwalne dla ludzi.

Według informacji badaczy z Involcan wstrząsy były zjawiskami wulkaniczno-tektonicznymi, spowodowanymi pękaniem skał w obrębie systemu wulkanicznego Teneryfy. Eksperci wyjaśniają, że epizod ten stanowi część trwającej aktywności sejsmicznej wyspy, która jest regularnie obserwowana od czerwca 2017 r., kiedy to zarejestrowano pierwsze z ponad 120 rojów sejsmicznych.

Pochodzenie tych rojów jest związane z ciśnieniem w systemie wulkaniczno-hydrotermalnym Teneryfy, spowodowanym wtłoczeniem płynów magmowych.

Zjawisko to obserwowano już wielokrotnie od 2016 r., co potwierdza wzrost rozproszonych emisji dwutlenku węgla w kraterze szczytowym Teide. Od 2024 r. wykryto też niewielkie odkształcenia gruntu w północno-wschodniej części kompleksu wulkanicznego Teide–Pico Viejo. Ale na razie naukowcy nie przewidują erupcji wulkanu, który jest nadal aktywny. Ostatnia erupcja była tu w 1909 roku. 

Pomimo opisania tej aktywności przez badaczy jako „anomalnej”, Involcan podkreśla, że na razie nie ma oznak wskazujących na wzrost prawdopodobieństwa erupcji wulkanicznej w perspektywie krótko- lub średnioterminowej, czyli w najbliższych miesiącach lub latach.

Teide to najwyższy szczyt Hiszpanii i miejsce wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, jest jednym z najściślej monitorowanych wulkanów na świecie. Naukowcy podkreślają, że niewielkie wstrząsy sejsmiczne są częścią jego naturalnego zachowania, a Teneryfa pozostaje bezpieczna zarówno dla mieszkańców, jak i turystów.

W 2024 roku na najchętniej odwiedzanej przez wczasowiczów spośród wszystkich wysp archipelagu (prawie 7 mln osób rocznie) zanotowano trzęsienie ziemi o magnitudzie 3,3, które było odczuwalne w kilku miejscowościach na wyspie.

Z kolei 6 i 7 sierpnia 2025 roku Narodowy Instytut Geograficzny (IGN) zarejestrował ponad 700 mikrotrzęsień ziemi w rejonie miejscowości Cañadas del Teide na Teneryfie, w pobliżu Pico Viejo. Zjawisko to, zwane rojem sejsmicznym, objęło bardzo małe wstrząsy o magnitudzie poniżej 1, które nie były wyczuwalne dla ludzi ani nie wiązały się z intruzją magmową, tak jak miało to miejsce w przypadku erupcji wulkanu na sąsiedniej La Palmie. 

Tymczasem pod koniec września 2025 roku na Teneryfie planowane są masowe ćwiczenia dla służb ratunkowych i mieszkańców w sytuacji zagrożenia wulkanicznego, które mają na celu zwiększenie poziomu przygotowania największej kanaryjskiej wyspy na potencjalne zagrożenia ze strony wulkanu Teide. 

Foto: Archiwum NaKanarach.pl