LANZAROTE/GRAN CANARIA: Prawie 70 osób padło ofiarą oszustwa biura podróży w Yaiza na Lanzarote, co spowodowało olbrzymie straty szacowane na 100 tys. euro (425 tys. zł). Z tego powodu turyści nie mogli wrócić z wakacji. Właściciel zniknął. Tymczasem na sąsiedniej Gran Canarii policja rozbiła gang, który nielegalnie oferował mieszkańcom i turystom domy na wynajem. Tutaj poszkodowanych jest ponad 100 osób.
Według ustaleń śledczych biuro podróży z Lanzarote sprzedało w 2025 roku co najmniej 68 nieistniejących biletów lotniczych. Według doniesień Telewizji Canaria firma pobrała pieniądze za wakacje lub wycieczki rodzinne, a klienci otrzymali potwierdzenia rezerwacji, ale ostateczne bilety nigdy do nich nie dotarły.
Ofiary twierdzą, że zostały wprowadzone w błąd przez przekonujący, ale oszukańczy proces. Po nawiązaniu kontaktu z agencją i przekazaniu pieniędzy otrzymywali oficjalnie wyglądającą dokumentację. Jednak wkrótce potem komunikacja z agencją ustała, a gdy klienci osobiście odwiedzili biuro, okazało się, że jest ono puste. Konta agencji w mediach społecznościowych również zostały usunięte, a linie lotnicze potwierdziły później, że nigdy nie dokonano żadnych rezerwacji dla tych pasażerów.
Telewizja Canaria informuje, że niektóre z poszkodowanych osób zebrały się już w maju w miejscowości Playa Blanca, aby domagać się sprawiedliwości i podzielić się swoimi doświadczeniami. Wśród nich była Isabel, która udała się na Lanzarote, by odwiedzić córkę, a teraz utknęła w martwym punkcie, nie mogąc wrócić do ojczyzny. Inny poszkodowany, Gilberto, powiedział, że jego syn i szwagier stracili pracę po tym, jak nie mogli wrócić z wakacji z powodu brakujących biletów.
Sprawa wywołała powszechne oburzenie na Wyspach Kanaryjskich i wzbudziła obawy o podatność konsumentów na zagrożenia, nawet w przypadku transakcji, które wydają się legalne i odbywają się w siedzibie biur.
Gwardia Cywilna Civil wszczęła dochodzenie i wydała ogólnokrajowy nakaz poszukiwania właściciela biura, który obecnie przepadł bez śladu.
Tymczasem zbiegły właściciel ogłosił upadłość. Rzekomo wysłał on krótką wiadomość do niektórych klientów, twierdząc, że jest bankrutem i nie jest w stanie zwrócić pieniędzy. Od tego czasu zniknął, a jego miejsce pobytu pozostaje nieznane.
Władze apelują do wszystkich innych poszkodowanych o zgłaszanie się, ponieważ dochodzenie jest kontynuowane w sprawie tego oszustwa.
Tymczasem hiszpańska Policja Narodowa zatrzymała w czerwcu 2025 r. w stolicy – Las Palmas de Gran Canaria przywódcę zorganizowanej grupy przestępczej, która przez dłuższy czas oszukiwała mieszkańców i turystów, oferując im fałszywe oferty wynajmu mieszkań i domów przez internet. Podejrzany mężczyzna ma już wiele postępowań sądowych prowadzonych w różnych sądach na terenie całej Hiszpanii.
Jak informuje policja zatrzymany kierował grupą przestępczą specjalizującą się w cyberoszustwach związanych z wynajmem nieruchomości za pośrednictwem portali internetowych. Przestępcy działali w taki sposób, aby przez długi czas uniknąć ich wykrycia.
Policyjne dochodzenie w tej sprawie rozpoczęło się w połowie 2024 roku, gdy na posterunkach policji w całej Hiszpanii zaczęły się pojawiać osoby poszkodowane. Po dokładnej analizie powiązań między poszczególnymi zgłoszeniami śledczy zdołali ustalić głównego sprawcę przestępstw w ponad stu zgłoszonych dotychczas sprawach.
Foto: Zdjęcie ilustracyjne Guardia Civil

