NIEPOKOJĄCY RAPORT O ZANIECZYSZCZENIU POWIETRZA

Aktualności

WYSPY KANARYJSKIE: Choć na rajskich Wyspach Kanaryjskich nie ma olbrzymich zakładów przemysłowych i dymiących kominów, to jakość powietrza pozostawia wiele do życzenia, a zanieczyszczenie dociera tu głównie z Afryki. Najnowszy raport pokazuje, że to z kolei może mieć negatywny wpływ na zdrowie ludzi oraz środowisko naturalne.

W przypadku Wysp Kanaryjskich nie ma tu raczej dymiących kominów fabryk, energia głównie pozyskiwana jest z elektrowni wiatrowych, a w domach zazwyczaj nie ma ogrzewania, bo praktycznie przez cały rok jest tu ciepło. Dominującą gałęzią gospodarki na rajskim archipelagu jest turystyka, która stanowi prawie 80% przemysłu (w tym m.in. obsługa noclegowa, dostawy towaru, pralnie i budownictwo). Oprócz tego ważną rolę odgrywa rolnictwo (uprawy owoców egzotycznych i warzyw) oraz zakłady spożywcze produkujące sery, wina i słynny rum z miodem (ronmiel). Dynamicznie rozwija się także światowy przemysł filmowy, wykorzystujący unikalne krajobrazy wysp archipelagu.

Plaże Wysp Kanaryjskich (Hiszpania), Malty i Sardynii (Włochy) są najbardziej narażone na zanieczyszczenie cząsteczkami stałymi (PM) – wynika z badań z 2022 roku przeprowadzonych przez Airly.

Z kolei AirCanLab w 2025 roku przebadało 1064 próbki cząstek PM10 (podobnych, jak w przypadku smogu), czyli jeden z kluczowych wskaźników jakości powietrza. Zebrano je na czterech stacjach pomiarowych rozmieszczonych na kilku popularnych wśród turystów wyspach: La Graciosa, Fuerteventura, Gran Canaria i Teneryfa. W każdej próbce naukowcy zidentyfikowali ponad 80 różnych pierwiastków i związków chemicznych, w tym niektórych niebezpiecznych dla zdrowia człowieka.

Jak podkreślił w rozmowie z gazetą Eldiario, minister ds. transformacji ekologicznej i energii Wysp Kanaryjskich Mariano Hernández Zapata, tak szczegółowe badania pozwalają na „dokładne poznanie składu powietrza na Wyspach Kanaryjskich”, a przede wszystkim „pochodzenia cząstek respirabilnych, które wpływają zarówno na zdrowie ludzi, jak i na środowisko”. Z kolei te informacje są „kluczowe” dla „opracowania skutecznych polityk publicznych”.

Kierownik laboratorium AirCanLab – Sergio Rodríguez González wyjaśnił, że w normalnych warunkach „powietrze docierające na Wyspy Kanaryjskie wraz z pasatami jest bardzo czyste i znacznie lepsze niż w Europie kontynentalnej”. Poziom cząstek wynosi wówczas około 22 mikrogramów na metr sześcienny, przy czym ponad 50 procent stanowią sól morska oraz lokalne emisje pochodzące głównie z ruchu drogowego.

Problemem jest jednak zanieczyszczenie, które dociera na archipelag z Afryki – oddalonej o ok. 200 km od Kanarów.

  • Gdy masy powietrza napływają z Afryki Północnej, dochodzi do epizodów zanieczyszczenia transgranicznego. W takich sytuacjach wykrywamy wysokie poziomy azotanów, siarczanów, aerozoli organicznych i metali ciężkich związanych z działalnością przemysłową w krajach takich jak Maroko i Algieria, gdzie znajdują się rafinerie, fabryki nawozów, elektrownie i zakłady metalurgiczne – wyjaśnił Rodríguez.

Zanieczyszczenia pochodzące z Afryki mogą „zwiększyć swoje stężenia nawet dwudziestokrotnie w porównaniu do normalnego dnia” i wpływają „nie tylko na zdrowie”, ale także na „lądową i morską różnorodność biologiczną”. Szczególnie dramatyczny był wpływ burz piaskowych, które w 2024 roku spowodowały najwyższe poziomy cząstek respirabilnych (w przeciwieństwie do pyłu wdychalnego, który jest zatrzymywany zazwyczaj w nosie i gardle, drobny pył respirabilny dociera do dolnych dróg oddechowych, oskrzeli i pęcherzyków płucnych).

Foto: Archiwum X/David Suarez (Państwowa Agencja Meteorologiczna Aemet Canarias)

Dwutlenek azotu jest niebezpieczny szczególnie w ciepłe miesiące roku, podrażniając przede wszystkim oczy oraz układ oddechowy, stanowiąc zagrożenie zwłaszcza dla osób chorujących na astmę i chorobę obturacyjną płuc.

Jak pisze Eldiario podczas najintensywniejszych epizodów zanieczyszczenia powietrza stężenie PM10 sięgało aż 300 mikrogramów na metr sześcienny. W tym skażonym powietrzu 70 procent stanowił drobny pył pustynny (tzw. kalima), od 15 do 18 procent to zanieczyszczenia przemysłowe z Afryki, 10 procent pochodziło z soli morskiej, a jedynie 2 procent z lokalnych emisji.

Badania prowadzone przez AirCanLab zostały sfinansowane w ramach umowy o łącznej wartości 2,6 miliona euro. Ich głównym celem jest dostosowanie strategii monitorowania jakości powietrza do przyszłej dyrektywy europejskiej, która wejdzie w życie w 2030 roku.

W ramach projektu pomiary są wykonywane w strategicznie wybranych kilku lokalizacjach na całym archipelagu: La Graciosa służy jako „punkt zerowy Wysp Kanaryjskich” i jest reprezentatywna dla mas powietrza docierających z pasatami, stolica Fuerteventury – Puerto del Rosario stanowi jedną z tras wlotowych dla tzw. kalim, a stolice sąsiednich wysp: Las Palmas de Gran Canaria i Santa Cruz de Tenerife reprezentują największe miasta archipelagu. W przyszłości do sieci pomiarowej zostaną dodane jeszcze dwie stacje na południu głównych wysp.

Foto: Archiwum NaKanarach.pl