TENERYFA: Władze jednej z gmin na największej wyspie archipelagu, na terenie której znajdują się znane turystyczne kurorty przyjrzały się uważniej nielegalnym przewozom osób na lotnisku Teneryfa Południe. I okazało się, że to nie tylko brak licencji może być powodem do niepokoju dla pasażerów.
Na terenie gminy Granadilla de Abona na południu Teneryfy znajduje się znany turystyczny kurort El Médano z piękną plażą z ciemnym, drobnym piaskiem, Playa de La Tejita: jedna z najdłuższych naturalnych plaż na Teneryfie, położona obok wulkanu Montaña Roja. Z kolei Playa de El Cabezo to miejsce słynące z międzynarodowych zawodów w windsurfingu i kitesurfingu.
Rada Granadilla de Abona wzięła udział w skoordynowanej operacji kontrolnej na lotnisku Teneryfa Południe, które znajduje się na terenie tej gminy. Akcja miała na celu zwalczanie „nielegalnych usług transportu publicznego” świadczonych jako przewóz na lotnisko i oferujące „prywatne transfery” turystom i mieszkańcom.
Inicjatywa koncentrowała się w szczególności na rosnącej liczbie nielicencjonowanych „taksówek”, które wykorzystują prywatne pojazdy do nielegalnego przewozu pasażerów. Praktyka ta od dawna jest krytykowana przez sektor licencjonowanych taksówek na wyspie, który twierdzi, że powoduje ona nieuczciwą konkurencję, osłabia uregulowane usługi, a także negatywnie wpływa na wizerunek, z powodu zawyżania cen za przejazd.
Akcję przeprowadzono w styczniu 2026 r. wspólnie z Departamentem Transportu Rządu Wysp Kanaryjskich, Generalną Dyrekcją Transportu i kilkoma jednostkami policji, a jej celem było zapewnienie bezpiecznego i legalnego transportu publicznego.
Podczas krótkiej akcji skontrolowano 15 samochodów osobowych i 11 minibusów, aby kierowcy nie zdążyli się w porę ostrzec.
Operacja zakończyła się ujawieniem kilku przypadków posiadania narkotyków przez kierowców nielegalnych taksówek, dwoma pozytywnymi wynikami testów na obecność środków odurzających oraz dwoma innymi wykroczeniami drogowymi. Policja Wysp Kanaryjskich nałożyła kolejne sześć mandatów związanych z wykroczeniami za nielegalny przewóz osób.
Władze potwierdziły, że podobne błyskawiczne działania będą w najbliższym czasie kontynuowane w ramach pracy na rzecz ochrony regulowanych usług transportowych i zapewnienia bezpieczeństwa pasażerów.
Popularne taksówki na aplikację są mało rozpowszechnione na Wyspach Kanaryjskich. Uber działa tylko w ograniczonym zakresie na dwóch wyspach: Teneryfie i Lanzarote, oferując przejazdy głównie w turystycznych rejonach południa. Usługa opiera się na licencjach VTC (pojazdy z kierowcą), a w ofercie znajdziemy głównie wyższy standard, jak Uber Black. Aplikacja jest użyteczna na lotnisku Teneryfa Południowa (TFS) oraz w kilku popularnych kurortach.
Na pozostałych wyspach archipelagu taksówki można zamawiać telefonicznie lub zatrzymać je po drodze, gdyż w turystycznych rejonach jest ich sporo. Legalne pojazdy taxi (za wyjątkiem Ubera) mają specjalne barwy, w zależności od gminy. Przykładowo na południu Gran Canarii są to białe auta, z czerwonym dachem. Ale na tej wyspie zdarzają się też pojazdy białe z zielonym czy niebieskim dachem.

Dodatkowo przy postojach taxi są też umieszczone tablice z cenami z poszczególnych obszarów. Przykładowo ze znanego kurortu Maspalomas za taksówkę zapłacimy niespełna 50 euro (ok. 215 zł). Autobus na tej samej trasie kosztuje zaledwie 4 euro (17 zł).
Na Gran Canarii kursuje również najbardziej znana i zarazem legalna kanaryjska taksówka – która jest atrakcją turystyczną – Mercedes W123, która przejechała ponad 7 milionów kilometrów. To 175-krotne okrążenie ziemi albo dziewięciokrotna podróż na księżyc i z powrotem. Limuzyna do przewozu 8 osób jest w użyciu od sierpnia 1988 roku i po gruntownym remoncie, który przeprowadzono kilka lat temu, nadal kursuje po Maspalomas.

Jak czytamy na Facebook’u Petroltown ten zabytkowy samochód pracuje w korporacji na 3 zmiany (każda po 8 godzin) i dziennie przejeżdża średnio ok 700 km. Wymiana oleju odbywa się co tydzień, po przejechaniu 5000 km, czyli w ciągu roku aż… 52 razy.
Foto: Ayuntamiento Granadilla de Abona, NaKanarach.pl, Facebook/Petroltown

