REJESTRUJĄ NIELEGALNYCH IMIGRANTÓW

Więcej informacji

HISZPANIA: Ten kraj legalizuje pobyt tysięcy nielegalnych imigrantów. Tymczasem media ostrzegają przed mafią przemytników i handlem ludźmi. Według sondaży 67 procent Hiszpanów oraz 89 procent w przedziale wiekowym 17-35 nie popiera decyzji premiera.

W ostatnich latach Hiszpania odnotowała duży napływ migrantów, głównie z Ameryki Łacińskiej. Konserwatywny think tank Funcas ustalił, że liczba nielegalnych imigrantów bez uregulowanego statusu prawnego i dostępu do podstawowych usług publicznych w Hiszpanii wzrosła ze 107409 w 2017 roku do 837938 w 2025 roku – co stanowi ośmiokrotny wzrost.

Decyzja hiszpańskiego rządu o przyjęciu przepisów umożliwiających legalizację pobytu około pół miliona nielegalnych imigrantów wywołała ostrą krytykę m.in. ze strony konserwatywnego dziennika „ABC”. Gazeta oceniła, że nowe regulacje w praktyce będą zachętą dla kolejnych migrantów oraz wzmocnią działalność siatek zajmujących się przerzutem do Unii Europejskiej i handlem ludźmi. W lutym 2026 r. w Alicante policja aresztowała 4 obywateli Algierii za fałszowanie dokumentów dla nielegalnych imigrantów.

Nowe przepisy zostały zatwierdzone przez rząd pod koniec stycznia 2026 r. i mają pozwolić na uregulowanie statusu cudzoziemców przebywających w Hiszpanii bez wymaganych dokumentów. Po tej decyzji przed komisariatami policji w całym kraju ustawiły się długie kolejki. ZOBACZ VIDEO:

https://www.facebook.com/watch/?v=3068632320012361

Gabinet socjalistycznego premiera Pedro Sancheza podkreśla, że decyzja ta „wzmacnia model migracji oparty na prawach człowieka i zgodny z rozwojem gospodarczym”. Władze przekonują, że kontrolowana imigracja jest potrzebna szybko rozwijającej się gospodarce Hiszpanii. Jednak niebawem te osoby, głównie mężczyźni w wieku poborowym, o bliżej nieokreślonej przeszłości i kartotece, będą mogli legalnie przedostać się do wszystkich krajów UE, w tym do Polski.

Hiszpańska skrajna lewica Podemos (współpracująca z polską partią Razem) zamierza jak najszybciej dać tym ludziom prawo do głosowania, aby pomogli im pokonać w wyborach partie prawicowe i antyimigranckie.

Zdaniem dziennika „ABC” skutki nowych regulacji mogą być odwrotne do deklarowanych. Gazeta ostrzega, że legalizacja pobytu na tak dużą skalę przyciągnie kolejne fale migrantów, zwiększając liczbę osób podejmujących niebezpieczną podróż z Afryki do Hiszpanii na prowizorycznych łodziach.

Według danych organizacji pozarządowej Caminando Fronteras liczba ofiar śmiertelnych na południowym szlaku migracyjnym w 2025 r. spadła o 70 proc. w porównaniu z rokiem 2024, kiedy w drodze do Hiszpanii zginęło ponad 10 tys. osób. Krytycy obawiają się jednak, że nowa polityka może ten trend odwrócić.

  • W mediach społecznościowych już pojawiają się przekazy zachęcające do podróży do Hiszpanii, bo tutaj bardzo łatwo można uzyskać dokumenty, a to doprowadzi do wzrostu działalności mafii zajmujących się handlem ludźmi – ostrzega jeden z ekspertów ds. walki z nielegalną imigracją, cytowany przez „ABC”.
  • Nie można faworyzować tych, którzy nie przestrzegają prawa, ponieważ wysyła to fatalny sygnał – dodaje inny rozmówca gazety.

Dziennik „ABC” pisze, że realna liczba osób objętych nowymi przepisami może być znacznie wyższa niż oficjalne 500 tys., ponieważ w wyniku procedur łączenia rodzin legalizacja może w praktyce dotyczyć nawet 2 mln imigrantów.

Wcześniej największa legalizacja miała miejsce w 2005 r. za rządów socjalisty José Luisa Rodrígueza Zapatero i objęła ponad 575 tys. osób. Obecna inicjatywa jest pierwszą tego typu za rządów Pedro Sancheza, który kieruje krajem od 2018 r.

Jego decyzję krytykuje wielu urzędników Unii Europejskiej, a także policja w tym kraju ze względu na zwiększoną liczbę wniosków. Tymczasem hiszpański premier zwrócił się o pomoc w redystrybucji imigrantów do innych krajów.

Foto: Archiwum Salvamento Maritimo