LANZAROTE: Służby ochrony środowiska na kanaryjskiej wyspie Lanzarote są w stanie najwyższej gotowości po przybyciu na wyspę tysięcy afrykańskich szarańczy pustynnych, przenoszonych przez chmury pyłu znad Sahary. Ale na Kanarach wprowadzono też alerty z powodu załamania pogody, silnego wiatru, ulewnego „błotnego” deszczu oraz kalimy.
Odległość z Teguise (Lanzarote) do najbliższego punktu w Maroku (wybrzeże Afryki) wynosi około 120 – 130 km. To właśnie taką odległość szarańcza pokonała, aby przybyć na Wyspy Kanaryjskie wraz z silnymi wiatrami związanymi z obecnością kalimy, która pokryła archipelag drobnym pyłem znad Sahary. Może on być niebezpieczny szczególnie dla osób z chorobami układu oddechowego.
Natomiast owady szarańczy nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla ludzi, bo nie żywią się krwią. Jako roślinożercy, ich aparat gębowy jest przystosowany do jedzenia roślin, a nie skóry. Choć w skrajnych przypadkach duży rój może omyłkowo uszczypnąć żuwaczkami, ale nie jest to zachowanie agresywne wobec człowieka, a sama szarańcza jest jadalna. ZOBACZ VIDEO:
https://www.instagram.com/reel/DVMR3jmCvPJ
Duże okazy zauważono w stolicy wyspy – Arrecife, natomiast nagranie wideo opublikowane przez wyspiarskie konsorcjum ratunkowe pokazuje spory rój na drodze między Caleta de Famara i Playa de San Juan w znanej turystycznej gminie Teguise. Dorosłe owady mogą mieć od 5-8 cm. ZOBACZ VIDEO:
https://www.instagram.com/reel/DVMagzIk-W_
Już 23 lutego 2026 r. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) ostrzegła przed znaczącym przemieszczaniem się szarańczy między Mauretanią a Marokiem. FAO opisuje szarańczę pustynną jako „najbardziej niszczycielskiego szkodnika wędrownego na świecie”.
W ostatnich dniach duże roje odnotowano również w niektórych częściach Sahary Zachodniej i południowego Maroka, m.in. w El Aaiún, Dachli, Bojad
Ostatnie zimowe deszcze sprawiły, że krajobrazy Lanzarote stały się niezwykle zielone, tworząc idealne warunki do żerowania dla owadów. Jeśli ich liczba w najbliższym czasie wzrośnie to istnieje obawa, że mogą one stanowić poważne zagrożenie dla upraw, zwłaszcza winnic. ZOBACZ VIDEO:
https://www.instagram.com/reel/DVMLVy4Ak8j
Cabildo de Lanzarote (Rada Wyspy) zmobilizowało swoje służby ochrony środowiska i uważnie monitoruje rozwój w najbliższych dniach.
Francisco Fabelo, szef ds. środowiska w Cabildo, powiedział, że nadchodzące dni będą decydujące: „Następne dni są kluczowe. Jeśli to będą wyczerpane osobniki dorosłe, umrą i to będzie koniec. Ale jeśli zaobserwujemy zachowania godowe, będzie to oznaczać, że się rozmnażają”.
Najważniejszą obawą jest perspektywa rozmnażania, gdyż młode osobniki szarańczy są najbardziej żarłoczne i mogłyby wyrządzić znaczne szkody, gdyby przedostały się w głąb lądu.
Lanzarote doświadczyła podobnej inwazji w listopadzie 2004 roku, kiedy to na wyspę dotarło aż 2 miliony szarańczy afrykańskiej, atakując głównie Yaizę i Haríę. Choć były bardzo widoczne i uciążliwe, zniknęły po kilku dniach, nie powodując poważnych szkód w rolnictwie.
Ale do Wysp Kanaryjskich zbliża się też wysokogórski układ niskiego ciśnienia, znany jako DANA, przynosząc od 26 lutego gwałtowną zmianę – dotychczas – słonecznej i stabilnej pogody.
Rząd Wysp Kanaryjskich ogłosił stan alarmu, wskazując na możliwe ulewne deszcze, silne wiatry, kalimę (pył znad Sahary), wzburzony ocean z wysokimi falami, a nawet możliwe opady śniegu na szczytach Teneryfy, powyżej 1800 metrów, w tym wokół najwyższego szczytu w Hiszpanii – Teide (3718 m.n.p.m.).
Hiszpańska agencja meteorologiczna AEMET wydała żółte ostrzeżenia pogodowe przed ulewnymi deszczami na Teneryfie, Gran Canarii, Fuerteventurze i Lanzarote. Z kolei żółte ostrzeżenia przed niebezpiecznymi warunkami przybrzeżnymi obowiązują na całym archipelagu. Przewiduje się fale o wysokości do pięciu metrów. Rząd Wysp Kanaryjskich apeluje o unikanie mol, falochronów i odsłoniętych obszarów przybrzeżnych ze względu na ryzyko uderzenia lub porwania przez fale. Należy przełożyć uprawianie sportów wodnych, a pływanie na niestrzeżonych lub odosobnionych plażach jest stanowczo odradzane.
Silne wiatry północno-wschodnie w porywach mogą osiągnąć prędkość 90 km/h w wyżej położonych rejonach, dlatego w tym przypadku alert został podniesiony do pomarańczowego (wysokie ryzyko) na Teneryfie, Gran Canarii, La Palmie i La Gomerze. W tej sytuacji możliwe są także utrudnienia w ruchu lotniczym i przekierowywanie samolotów na sąsiednie wyspy.
W miarę rozwoju sytuacji spodziewane jest rozprzestrzenienie się kalimy i związane z tym coraz większe zamglenie, napędzanej wiatrami południowo-wschodnimi znad kontynentu afrykańskiego. Wyższe stężenie pyłu jest prawdopodobne w obszarach o średniej wysokości i górskich, co w rezultacie spowoduje umiarkowany wzrost temperatury w ciągu dnia.
Mieszkańcom i turystom zaleca się powstrzymanie się także od mycia samochodów w ciągu najbliższych kilku dni. Połączenie deszczu i pyłu zawieszonego (kalimy) prawdopodobnie spowoduje „błotny deszcz”.
Foto: Zdjęcie ilustracyjne Nakanarach.pl

