ZAATAKOWAŁ PARTNERKĘ NA LOTNISKU

Aktualności

GRAN CANARIA: Zarzut spowodowania obrażeń ciała w kontekście przemocy ze względu na płeć postawiono 77-latkowi, który pobił swoją partnerkę tuż po przybyciu na lotnisko Gran Canaria, gdzie para planowała spędzić urlop razem. Teraz muszą wypoczywać osobno.

Do zdarzenia doszło 20 marca w terminalu przylotów międzynarodowych na lotnisku Gran Canaria. Kobieta i mężczyzna planowali spędzić na rajskiej wyspie kilka tygodni, także w okresie wielkanocnym.

Według świadków, para wdała się w ostrą kłótnię tuż po lądowaniu. Nagle mężczyzna uderzył swoją partnerkę pięściami co najmniej dwa razy. Napaść widziało kilku pracowników sprzątających i prywatnych ochroniarzy, którzy również zeznali, że uderzył ją w plecy torbą lub plecakiem.

Funkcjonariusze służb bezpieczeństwa powiadomili policję, która aresztowała mężczyznę.

Sprawę rozpatrzyła sędzia Victoria Rosell w Sądzie nr 4 ds. Przemocy wobec Kobiet w Las Palmas de Gran Canaria, która wydała wyrok skazujący wobec obywatela Finlandii – zgodnie z hiszpańskim prawem karnym.

Chociaż kobieta nie złożyła formalnego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, spójne zeznania świadków pozwoliły funkcjonariuszom na kontynuowanie śledztwa.

Oskarżony, reprezentowany przez adwokata dyżurnego, zawarł ugodę z prokuraturą i przyznał się do popełnienia przestępstwa. Został skazany na:

  • 30 dni prac społecznych
  • Nakaz sądowy zakazujący mu zbliżania się na odległość mniejszą niż 500 metrów do ofiary w jej domu, miejscu pracy lub jakimkolwiek miejscu, które często odwiedza, przez okres ośmiu miesięcy

Para zatrzymała się w turystycznym kurorcie w miejscowości Puerto Rico, gdzie kierownictwo hotelu zostało poinformowane o wyroku sądu, aby można było podjąć odpowiednie kroki i dopilnować przestrzegania prawa i decyzji sądu.

Hiszpańska policja poinformowała, że poczyniła kroki prawne, aby nakaz powstrzymania się od zbliżania do ofiary był również egzekwowany po ich powrocie do Finlandii.

Władze Wysp Kanaryjskich nadal podkreślają, że przypadki przemocy ze względu na płeć są ścigane nawet wtedy, gdy ofiary formalnie nie zgłaszają incydentu, zwłaszcza gdy istnieją wyraźne dowody ze strony świadków.

Foto: Zdjęcie ilustracyjne NaKanarach.pl