FUERTEVENTURA/TENERYFA: Dwuletnie dziecko jest w ciężkim stanie po tym, jak zostało wyciągnięte z basenu w kompleksie hotelowym w miejscowości Jandía, na południu Fuerteventury. To już kolejny dramatyczny wypadek na hotelowym basenie na Wyspach Kanaryjskich. Natomiast w oceanie uratowano dwóch nastolatków.
Do zdarzenia doszło 31 marca 2026 r. Personel hotelu wezwał służby ratunkowe, zgłaszając, że małe dziecko zostało wyłowione z wody i miało objawy tonięcia.
Załoga karetki pogotowia udzieliła dziecku pierwszej pomocy na brzegu basenu, po czym pilnie przetransportowała je do szpitala na Fuerteventurze. Stan dziecka jako poważny.
Do zdarzenia doszło na terenie strzeżonego przez ratowników basenu kompleksu hotelowego. Jak dotąd nie ujawniono szczegółów dotyczących tego, w jaki sposób dziecko znalazło się w basenie i czy było pod właściwą opieką osób dorosłych. Wyjaśnia to policja.
Tymczasem w maju 2025 r. w hotelowym basenie w Golf del Sur na południu Teneryfy małe dziecko, zachłysnęło się dużą ilością wody i doprowadziło to do zatrzymania akcji serca.
Służby ratunkowe zostały powiadomione, gdy 4-letni chłopiec został wyciągnięty z basenu przez hotelowego ratownika i wtedy okazało się, że nie reaguje. Dyspozytorka udzieliła pomocy za pośrednictwem centrum alarmowego 112, potwierdziła, że u chłopca doszło do zatrzymania akcji serca i przekazała przez telefon instrukcje dotyczące lokalizacji defibrylatora i rozpoczęcia resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Ratownik, wspierany przez kilku specjalistów medycznych, natychmiast rozpoczął reanimację. Ale dziecka nie udało się uratować.
Tymczasem 1 kwietnia 2026 r. uratowano 14-letniego chłopca, w Oceanie Atlantyckim w pobliżu Punta Brava w Puerto de la Cruz na północy Teneryfy.
Do zdarzenia doszło ok. godz. 17:25, gdy na numer alarmowy 112 wpłynęło zgłoszenie o dwójce nastolatków, którzy zaczęli tonąć w wodzie i natychmiast wysłało we wskazane miejsce odpowiednie służby ratownicze oraz śmigłowiec ratunkowy GES, który przetransportował chłopca, który nie był w stanie samodzielnie wydostać się z oceanu.
Drugiemu chłopcu biorącemu udział w incydencie udało się dotrzeć w bezpieczne miejsce bez bezpośredniej pomocy ze strony ekip ratunkowych.
Foto: Zdjęcie ilustracyjne

