TENERYFA: Już nie tylko najwyższy w Hiszpanii szczyt – Teide na największej kanaryjskiej wyspie stał się powodem do wzmożonej obserwacji i monitoringu geologicznego. Uwagę naukowców coraz częściej przykuwa podwodny wulkan Enmedio, zlokalizowany w Oceanie Atlantyckim pomiędzy Teneryfą a Gran Canarią, który ponownie spowodował trzęsienie ziemi w niewielkim stopniu odczuwalne dla mieszkańców.
Jak wynika z raportów hiszpańskiego Narodowego Instytutu Geograficznego (IGN), wczesnym rankiem 25 czerwca 2026 r. na wodach między Teneryfą i Gran Canarią odnotowano trzęsienie ziemi o magnitudzie 2,7 w skali Richtera. Kilka godzin później IGN zarejestrował kolejne trzęsienie ziemi, tym razem już na samej Teneryfie. Miało ono magnitudę 1 i pojawiło się na głębokości 15 kilometrów w Vilaflor de Chasna – najwyżej położonej gminie na tej wyspie (1400 m.n.p.m.).
Są to mikrowstrząsy, które rejestrują jedynie bardzo czułe przyrządy sejsmiczne, ale tym razem w bardzo minimalnym stopniu były odczuwalne przez niewielu mieszkańców. Drżenia ziemi zaczynają być lekko wyczuwalne dla człowieka zazwyczaj powyżej 3. stopnia w skali Richtera, a wyraźniejsze drgania pojawiają się w okolicach 4. magnitud.
Wulkan Enmedio charakteryzuje się podwodną strukturą wulkaniczną znajdującą się w kanale Anaga-Agaete między dwiema wyspami. Na tym obszarze aktywność sejsmiczna utrzymuje się okresowo, ale teraz stał się on jednym z punktów o największym zainteresowaniu geologicznym archipelagu ze względu na częstotliwość występowania wstrząsów w kanale oddzielającym obie wyspy.
Poza archipelagiem wulkan Enmedio jest w dużej mierze nieznany i nawet wśród mieszkańców wysp rzadko można spotkać osoby, które wiedzą o jego istnieniu.
Struktura wulkanu Enmedio po raz pierwszy została zidentyfikowana i zmapowana przez geologów w 1994 roku. Jego nazwa wynika z oczywistego powodu geograficznego: znajduje się dokładnie w przestrzeni morskiej oddzielającej obie wyspy. Znajduje się w kanale Anaga-Agaete, bliżej wybrzeża Teneryfy niż Gran Canarii. Jego obecność wyjaśnia, dlaczego ten odcinek oceanu jest jednym z obszarów, gdzie często występują trzęsienia ziemi na Wyspach Kanaryjskich, choć większość z nich ma niewielką magnitudę i nie jest odczuwalna przez ludność. Ruchy w tym rejonie są często powiązane z dynamiką geologiczną regionu między dwiema głównymi wyspami na styku płyt tektonicznych.
Ale mikrotrzęsienia ziemi występują też na najwyższym szczycie w Hiszpanii – Teide (3715 m.n.p.m.). Wciąż jest klasyfikowany jako czynny wulkan, dając o sobie co jakiś czas znać. Narodowy Instytut Geograficzny (IGN) wykrył na Teneryfie pomiędzy 18 a 22 czerwca 2026 r. kilka serii niskoczęstotliwościowej aktywności sejsmicznej. W ciągu niespełna tygodnia zanotowano tu ponad 200 niewielkich trzęsień ziemi, z których większość wystąpiła w zachodniej części kaldery Las Cañadas del Teide na głębokości od 8 do 15 kilometrów, a ich magnitudy były pomiędzy 0,4 a 0,8 w skali Richera. Jednak te mikrowstrząsy, zazwyczaj nieodczuwalne dla ludzi.
Jednak naukowcy uspokajają, że te niewielkie mikrowstrząsy nie zwiastują erupcji wulkanów w perspektywie krótko i średnioterminowej. Największa aktywność sejsmiczna skupia się obecnie w strefie kanału oceanicznego między wyspami Teneryfa a Gran Canaria (w rejonie podwodnego wulkanu Enmedio), gdzie stale notuje się średnio od 400 do 500 wstrząsów każdego roku.
Foto: Archiwum NaKanarach.pl / Zdjęcie ilustracyjne

