TRAGEDIE W POZORNIE SPOKOJNYM OCEANIE

Aktualności

FUERTEVENTURA: W ciągu zaledwie 24 godzin na popularnej wśród milionów turystów, także z Polski kanaryjskiej wyspie Fuerteventura doszło do tragicznych utonięć dwóch osób. W szczycie sezonu wakacyjnego skłoniło to władze do ponownego apelu o zachowanie szczególnej ostrożności przy kąpieli i spacerach nad brzegiem Oceanu Atlantyckiego w pobliżu tego rajskiego archipelagu, który nawet z pozoru spokojny może stać się szybko bardzo niebezpieczny.

Fuerteventura to druga co do wielkości (po Teneryfie) pod względem powierzchni wyspa kanaryjska, która przyciąga tłumy bajecznymi i unikatowymi plażami. W całym 2025 roku odwiedziło ją łącznie 2, 71 mln turystów, w tym 141,4 tysiąca osób z Polski, co przekłada się na ogromny wzrost o 28% w porównaniu do roku poprzedniego.

Obecnie na Kanarach są nadal koszmarne upały z temperaturami w dzień przekraczającymi lokalnie 40 stopni i tropikalnymi nocami, gdyż termometry miejscami pokazują ok. 25 stopni, co zachęca tysiące osób do wizyty na plażach. Choć obecnie nie ma alertów o silnych sztormowych wiatrach i wysokich falach to warto pamiętać, że Ocean Atlantycki wokół Teneryfy, Gran Canarii, Lanzarote i Fuerteventury słynie ze zdradliwych prądów przybrzeżnych, które z ogromną siłą wciągają pływaków w głąb, często na pozornie spokojnych, bezpiecznych i piaszczystych plażach.

Władze archipelagu przypominają, że największe zagrożenia to występujące tam silne prądy wsteczne (tzw. prądy rozrywające), wysokie fale (w przeszłości podczas sztormu dochodziły na Kanarach do 20 metrów wysokości) oraz nieprzewidywalne nagłe przypływy, kiedy to woda może cofnąć się nawet o kilkadziesiąt metrów, odsłaniając dno, aby po chwili uderzyć w brzeg jako duża fala o wysokości od kilkudziesięciu centymetrów do nawet 1,5-2 metrów, co może przewrócić nawet dorosłego człowieka, który spaceruje przy brzegu.

Ignorowanie lokalnych ostrzeżeń, czerwonych flag i bieżących wezwań ratowników, aby szybko wyjść z wody np. podczas przypływu prowadzi tam do wielu śmiertelnych wypadków. W ubiegłym roku na archipelagu utonęło ponad 60 osób, a w tym prawie 20.

Do kolejnego tragicznego incydentu doszło 6 lipca 2026 r. na plaży Nido de las Águilas, w pobliżu hotelu Fuerteventura Playa Blanca. Służby ratunkowe zostały wezwane po tym, jak zauważono kobietę unoszącą się twarzą w dół w wodzie. Innemu plażowiczowi udało się wyciągnąć ją na brzeg, zanim ratownicy i strażacy rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO). Ratownicy medyczni, wspierani przez personel medyczny z Centrum Zdrowia Puerto del Rosario, kontynuowali zaawansowane działania ratunkowe, ale pomimo wysiłków, stwierdzono zgon kobiety na miejscu zdarzenia.

Zaledwie 24 godziny później, na pobliskiej plaży Playa Blanca zaalarmowano służby ratunkowe po otrzymaniu zgłoszenia o mężczyźnie znajdującym się w tarapatach na oceanie. Został on przetransportowany na brzeg na pontonie ratowniczym, zanim ratownicy medyczni SUC natychmiast rozpoczęli zaawansowaną resuscytację krążeniowo-oddechową. Pomimo długotrwałej reanimacji, nie udało się go uratować i stwierdzono zgon.

Foto: visitfuerteventura.es