WYSPY KANARYJSKIE: Kolejna śmiertelna ofiara oceanu u wybrzeży hiszpańskiego archipelagu. Zespoły ratunkowe na Teneryfie wyłowiły z wody dryfujące ciało zmarłej osoby. Tymczasem na wszystkich Wyspach Kanaryjskich wprowadzono alert ostrzegający o wysokich falach, silnych prądach morskich oraz o porywistym wietrze.
Dryfujące na powierzchni wody ciało zauważono 6 kwietnia, około 300 metrów od wybrzeża Santiago del Teide, w południowo-zachodniej części Teneryfy. Ekipy ratunkowe szybko udały się we wskazane miejsce. Ratownik plażowy na skuterze wodnym wyciągnął ciało z wody, a następnie przetransportował je na łódź ratunkową, która następnie przewiozła ofiarę na brzeg w Playa de San Juan.
Po dotarciu na ląd kontrolę przejęły służby lokalne, które wszczęły śledztwo w sprawie prawdopodobnego utonięcia. Według Gwardii Cywilnej, wstępne informacje sugerują, że zmarły mógł być obcokrajowcem, który mieszkał na tej największej kanaryjskiej wyspie. Jednak formalna identyfikacja nie została jeszcze potwierdzona. Ciało zostało poddane sekcji zwłok w celu ustalenia przyczyny zgonu i oficjalnej identyfikacji.
Tymczasem hiszpańska Państwowa Agencja Meteorologiczna AEMET uruchomiła żółte ostrzeżenia pogodowe na wszystkich Wyspach Kanaryjskich, w związku z przesuwaniem się atlantyckiego układu burzowego na północ od archipelagu, gdzie od 8 kwietnia 2026 r. spodziewane są intensywne opady deszczu.

Na wszystkich wyspach, w tym głównie na tych największych, czyli na Teneryfie, Gran Canarii, Lanzarote i Fuerteventurze, w obszarach przybrzeżnych spodziewane są fale o wysokości od 4 do 5 metrów oraz sztorm. Dlatego władze apelują do mieszkańców i turystów, aby unikać spacerów blisko brzegu oceanu, nie wchodzić na mola oraz unikać kąpieli przy wzburzonym oceanie, także w pozornie spokojnych naturalnych basenach ze względu na ryzyko porwania przez falę podczas gwałtownego przypływu i utonięcia. Na niektórych plażach może pojawić się w najbliższych kilku dniach czerwona flaga, co oznacza także wprowadzenie zakazu kąpieli.
Jednocześnie od 9 kwietnia na wszystkich wyspach zaczną obowiązywać żółte ostrzeżenia dotyczące silnego wiatru. W wielu obszarach, zwłaszcza na wyżej położonych terenach i odsłoniętych strefach przybrzeżnych, prognozuje się porywy o prędkości do 70 km/h.
Niestabilne warunki pogodowe są spowodowane przez układ niskiego ciśnienia przemieszczający się przez Atlantyk, na północ od Wysp Kanaryjskich. Synoptycy ostrzegają, że warunki mogą się jeszcze zmienić, ponieważ alerty pogodowe są zazwyczaj wydawane z 48-godzinnym wyprzedzeniem i mogą być przedłużane.
W ciągu to roku to ma być już ósma burza na Wyspach Kanaryjskich, co powoduje, że zjawiska te występują tu znacznie częściej i z większymi szkodami niż kiedyś z powodu zmian klimatycznych. W przeszłości zdarzało się to średnio 2 – 3 razy w roku.
Na archipelagu wciąż trwa usuwanie skutków poprzedniej burzy, która pojawiła się tu w drugiej połowie marca. Olbrzymie opady deszczu odcięły wóczas od świata ponad 1 tys. osób, rwąca woda porywała samochody oraz zalewała posesje. Zawaliła się też ściana restauracji na Gran Canarii. Na Teneryfie w zalanym tunelu woda uwięziła brytyjskich turystów w autobusie.

Sztorm uszkodził też niektóre plaże i deptaki spacerowe na kilku wyspach archipelagu. ZOBACZ VIDEO:
Słynna plaża Faro de Maspalomas wciąż jest podzielona na dwie części, co utrudnia dojście do wydm od strony latarni.

Woda uszkodziła tam również kładkę tuż przy barach plażowych w pobliżu znanej latarni Faro de Maspalomas. Wciąż nie udało się jej naprawić.


Foto: Salvamento Marítimo/zdjęcie ilustracyjne, Facebook/Bomberos de Tenerife, NaKanarach.pl

