LANZAROTE: Służby ratunkowe na znanej kanaryjskiej wyspie zostały wezwane do popularnego punktu widokowego na wybrzeżu po tym, jak 12-letnie dziecko zostało zauważone robiąc zdjęcia na krawędzi klifu w niebezpiecznych warunkach. W innej części Lanzarote turyści znów popisali się głupotą, jadąc m.in. na dachu auta.
Do zdarzenia z udziałem dzieci doszło na początku kwietnia 2026 r. w Los Hervideros, na południowo-zachodniej części wyspy, gdzie silne fale i wiatr stanowią stałe zagrożenie dla spacerowiczów. Znajdują się tu jaskinie wulkaniczne. Rozbijające się o klify wysokie fale i wiry wodne między skalistymi zagłębieniami sprawiają, że krajobraz jest pełen życia i kolorów, zwłaszcza w czasie przypływu. Zjawisko to dało nazwę całemu punktowi widokowemu, gdyż woda zdaje się wytryskiwać ze skał tak, jakby wrzała (Hervidero od hiszpańskiego słowa hervir oznacza: wrzeć, kipieć).
Po zgłoszeniu na numer alarmowy 112, załogi z Konsorcjum Bezpieczeństwa i Sytuacji Nadzwyczajnych dotarły do wskazanej lokalizacji i znalazły dziecko z rodziną w odsłoniętym miejscu, blisko krawędzi klifu. Miejsce to znane jest z wzburzonego Atlantyku i gwałtownych, wysokich fal, co czyni je szczególnie niebezpiecznym dla turystów, którzy podchodzą zbyt blisko. W niektórych miejscach ocean jest nieprzewidywalny i niebezpieczny.
Funkcjonariusze ostrzegli rodzinę o niebezpieczeństwie i zalecili jej natychmiastowe opuszczenie terenu, aby uniknąć poważnego wypadku. Nagranie opublikowano na Facebooku Isla Sin Corrupción. ZOBACZ VIDEO:
https://www.facebook.com/reel/1419132972855822
Władze przypominają mieszkańcom i turystom o przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa i unikaniu stref przybrzeżnych objętych ograniczeniami lub niechronionych, zwłaszcza w okresach silnego falowania. Warunki na oceanie u wybrzeży Wysp Kanaryjskich mogą się gwałtownie zmieniać, zwiększając ryzyko upadku lub wpadnięcia do wody, co zdarzało się w przeszłości.
Niedawne incydenty na Wyspach Kanaryjskich uwypukliły niebezpieczeństwa związane z ignorowaniem ostrzeżeń o bezpieczeństwie, szczególnie w strefach przybrzeżnych, popularnych m.in. wśród fotografów. Służby ratunkowe podkreślają, że takie sytuacje mogą szybko przerodzić się w poważne zagrożenie, zwłaszcza gdy w grę wchodzą dzieci.
Zwiedzającym zaleca się, aby przez cały czas pozostawali w wyznaczonych miejscach widokowych i zachowywali bezpieczną odległość od krawędzi klifów.
Tymczasem ja pisze portal La voz de Lanzarote na tej samej wyspie niedawno swoją brawurą i lekkpomyślnością popisywali się turyści, którzy w nietypowy i ryzkowny sposób podziwiali marsjańskie krajobrazy. Filmy zostały opublikowane na profilu marki odzieżowej na Instagramie. Na jednym z nagrań widać dwójkę turystów na dachu jadącego samochodu drogą prowadzącą do słynnej plaży Papagayo, co jest bardzo niebezpiecznym manewrem, zarówno dla nich samych, jak i dla innych kierowców.
Portal przypomina też, że na innym nagraniu widać jedną z turystek jadącą motorowerem pod prąd drogą do Famary. W tym samym czasie widać kilka samochodów mijających ją z naprzeciwka. ZOBACZ VIDEO:
Hiszpańska Generalna Dyrekcja Ruchu Drogowego (DGT) przypomina, że takie zachowania stanowią poważne wykroczenia. Mandaty za siedzenie tyłem do kierunku jazdy na motorowerze mogą sięgać 200 euro (ok. 860 zł).
W przypadku osób siedzących na dachu jadącego pojazdu, kary w tym kraju mogą sięgać nawet 500 euro (ok. 2150 zł). W takiej sytuacji Gwardia Cywilna lub policja mogą także skonfiskować samochód.
CZYTAJ NASZ ARTYKUŁ NA NAJWIĘKSZYM POLSKIM PORTALU WIRTUALNA POLSKA:
Foto: Screen z video/La voz de Lanzarote, Facebook/Isla Sin Corrupción

