HISZPANIA/WYSPY KANARYJSKIE: Podróżni udający się do kontynentalnej Hiszpanii i na Wyspy Kanaryjskie lub powracający do swoich krajów mogą napotkać na poważne utrudnienia od 17 kwietnia, ponieważ kontrolerzy ruchu lotniczego z wież zarządzanych przez firmę Saerco rozpoczynają strajk w całym kraju. Akcja protestacyjna ma objąć łącznie 14 dużych lotnisk.
Z tego powodu opóźnienia mogą wystąpić na lotniskach: Madryt-Cuatro Vientos, Lanzarote, Fuerteventura, La Palma, El Hierro, La Gomera, Castellón, Burgos, Ciudad Real, Huesca, Vigo, A Coruña, Jerez i Sewilla, co jest szczególnie istotne w przypadku lotów międzynarodowych, a także podróży między wyspami archipelagu kanaryjskiego.
Strajki kontrolerów ruchu lotniczego mogą być najbardziej dotkliwym dla pasażerów rodzajem protestu bezpośrednio dla linii lotniczych. Oznacza to, że zakłócenia mogą być powszechne, z mniejszą liczbą obsługiwanych lotów i narastającymi opóźnieniami w ciągu dnia.
Pasażerowie podróżujący w okresie strajku powinni być przygotowani na:
- Opóźnienia i możliwe odwołania lotów
- Zmiany w harmonogramie w krótkim terminie
- Dłuższy czas oczekiwania na lotniskach
Ponieważ strajki kontrolerów ruchu lotniczego zaliczają się do „nadzwyczajnych okoliczności”, linie lotnicze zazwyczaj nie mają obowiązku wypłacania odszkodowań za opóźnienia lub odwołania lotów, choć muszą oferować możliwość zmiany rezerwacji lub zwrot pieniędzy.
Jeśli podróżujesz samolotem w trakcie strajku, zaleca się:
- Regularnie sprawdzaj status swojego lotu
- Przybądź na lotnisko wcześniej niż zwykle
- Unikaj ciasnych połączeń
- Rozważ elastyczne bilety lub alternatywne trasy
Przedstawiciele związków zawodowych twierdzą, że spór narasta od kilku lat z powodu niedoborów kadrowych i brakiem uzupełniania wakatów, dużego obciążenia pracą i nieprzewidywalnych harmonogramów pracy. Protestujący twierdzą, że kontrolerzy regularnie mają do czynienia z:
- Zmianami grafików pracy w ostatniej chwili
- Odwoływaniem urlopów
- Z niejasnymi okresami odpoczynku
Według związków zawodowych kontrolerów ruchu lotniczego Unión Sindical de Controladores Aéreos doprowadziło to do przemęczenia i stresu pracowników, co budzi obawy zarówno o warunki pracy, jak i bezpieczeństwo operacyjne. Rozmowy mające na celu rozwiązanie sporu zakończyły się jak dotąd fiaskiem, a kilka zaplanowanych spotkań zostało podobno przełożonych lub odwołanych.
Ponieważ nie ustalono daty zakończenia, zakłócenia mogą trwać do momentu osiągnięcia porozumienia, dlatego podróżnym zaleca się śledzenie aktualizacji i planowanie podróży z wyprzedzeniem.
Poprzedni strajk przeprowadzony na 12 hiszpańskich lotniskach od 27 marca do 6 kwietnia, czyli w okresie wzmożonego turystycznego ruchu wielkannocnego dotyczył głównie obsługi bagażowej na hiszpańskich lotniskach.
Według przedstawicieli związków zawodowych, wówczas opóźnienia lotów odnotowano głównie na Gran Canarii, gdzie część bagażu nie dotarła na pokład samolotu. Największe utrudnienia odnotowano na przełomie marca i kwietnia w Madrycie, Barcelonie, Palmie de Mallorca, Maladze i właśnie na Gran Canarii.
Minimalny poziom usług wynosił wówczas 60%, to związki zawodowe ostrzegały wcześniej, że przy dużym napływie turystów w okresie świątecznym utrudnienia mogły się pogłębiać w kontynentalnej Hiszpanii, na Balearach i na Wyspach Kanaryjskich, a opóźnienia mogły się kumulować i wpływać na późniejsze loty.
Akcja protestacyjna dotyczyła Groundforce, czyli firmy zajmującej się obsługą naziemną, która pracuje dla wielu międzynarodowych linii lotniczych i strajk wynikał ze sporu o płace i warunki pracy.
Foto: NaKanarach.pl

