TENERYFA: Minister polityki terytorialnej, Ángel Víctor Torres, określił obsługę statku Hondius jako „sukces”, ponieważ wszyscy pasażerowie oraz załoga wraz z polskim kapitanem ukończyli 45 – dniową kwarantannę, a na Wyspach Kanaryjskich po przybyciu wycieczkowca nie wykryto żadnego przypadku hantawirusa.
Na początku maja 2026 r. Rząd Autonomiczny Wysp Kanaryjskich otrzymał oficjalny wniosek o uruchomienie Oddziału Izolacji Wysokiego Szczebla w głównym szpitalu na Teneryfie w związku z wybuchem epidemii hantawirusa na pokładzie holenderskiego statku wycieczkowego płynącego z Ameryki Południowej do Wysp Zielonego Przylądka. Na pokładzie statku zmarły 3 osoby, a u kilkunastu osób potwierdzono zakażenia. Teneryfa zgodnie z międzynarodowymi przepisami była najbliższym portem ze specjalistyczną opieką w zakresie epidemiologii. W międzyczasie trwał spór władz regionalnych z rządem centralnym, a mieszkańcy z obawy o swoje bezpieczeństwo organizowali na kilku wyspach protesty. Natomiast pracownicy portu na archipelagu, ze względu zakotwiczenie statku 10 maja odmówili przyjścia tego dnia do pracy.
Jednak minister rządu centralnego poinformował mieszkańców i turystów o oficjalnym zakończeniu 45-dniowego okresu kwarantanny dla wszystkich osób, które opuściły statek wycieczkowy na Teneryfie po podejrzeniu zakażenia hantawirusem.
Jak tłumaczył pod konie maja w rozmowie z tvn24.pl dr Paweł Grzesiowski, główny inspektor sanitarny, w takim przypadku kluczowy był nie tylko aktualny wynik badania, ale cały możliwy okres rozwoju choroby.
Grzesiowski mówił, że kapitan nie miał żadnych objawów zakażenia hantawirusem, a wykonywane testy były ujemne. Mimo to, zgodnie z zasadami nadzoru sanitarnego, musiał pozostać w izolacji do 21 czerwca. Wynika to z maksymalnego okresu wylęgania choroby. Jan Dobrogowski wrócił do Polski 24 maja i nie miał objawów choroby, a kolejny, czwarty test na obecność wirusa, wykonany w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego – PZH, dał również wynik ujemny. Nie oznaczało to jednak końca nadzoru w warunkach izolacji.
W mediach społecznościowych Torres pochwalił reakcję zarówno rządu hiszpańskiego, jak i władz Wysp Kanaryjskich, argumentując, że operacja udowodniła zdolność archipelagu do skutecznego reagowania na międzynarodowe zagrożenia zdrowia publicznego.
Torres powiedział, że wynik powinien skłonić do szerszej refleksji nad rolą Wysp Kanaryjskich jako strategicznego atlantyckiego węzła turystycznego, handlowego i pomocy humanitarnej. Podkreślił, że położenie geograficzne archipelagu sprawia, że musi on być przygotowany na reakcję, gdy organizacje międzynarodowe potrzebują wsparcia w wyjątkowych okolicznościach.
Minister skrytykował również to, co określił jako bezpodstawny alarm dotyczący przybycia statku, twierdząc, że część debaty publicznej wywołała niepotrzebne obawy i protesty.
Torres podkreślił, że podczas operacji nie odnotowano żadnych lokalnych zakażeń i zapewnił, że zdrowie publiczne było chronione przez cały czas jej trwania. Podziękował również mieszkańcom Teneryfy, a w szczególności gminie Granadilla, za współpracę w trakcie operacji.
Sprawa Hondiusa przyciągnęła uwagę opinii międzynarodowej i media niemal z całego świata, także polskie po tym, jak pasażerowie zostali poddani kwarantannie w związku z obawami związanymi z możliwym narażeniem na hantawirusa. Operacja obejmowała surowe kontrole sanitarne i procedury monitorowania po tym, jak statek otrzymał zezwolenie na zakotwiczenie i wyokrętowanie pasażerów na Teneryfie. Zakrojona na szeroką skalę międzynarodowa operacja z udziałem 23 krajów z portu Granadilla de Abona ewakuowano prawie 150 osób.
Ponieważ wszystkie testy dały wynik negatywny i nie stwierdzono zakażeń wśród pasażerów ani miejscowej ludności, władze oficjalnie zakończyły tę skomplikowaną operację.
Według Światowej Organizacji Zdrowia WHO, na całym naszym globie od 10 tys. do ponad 100 tys. osób rocznie może być zakażonych hantawirusami – chociaż znaczna część przypadków pozostaje prawdopodobnie niezdiagnozowana lub niewykryta ze względu na niespecyficzne wczesne objawy i ograniczenia diagnostyczne.
Do zakażenia dochodzi głównie przez wdychanie kurzu zawierającego odchody lub mocz zakażonych gryzoni. Z wyjątkiem rzadkiego szczepu Andes, wirus zazwyczaj nie przenosi się między ludźmi.
Jednak na Wyspach Kanaryjskich pojawił się inny problem. Regionalny departament zdrowia (Consejería de Sanidad) potwierdził 23 czerwca 2026 r. ognisko odry na Teneryfie. Zanotowano 4 przypadki zachorowań, z czego jedna osoba wymagała leczenia w szpitalu. Źródłem zakażenia było dziecko z Wielkiej Brytanii, które przyjechało tutaj na wakacje.
Foto: Archiwum Guradia Civil

