PROBLEM Z AUTOBUSAMI TRANSFEROWYMI DLA TURSYTÓW (VIDEO)

Aktualności

LANZAROTE/TENERYFA: Komunikacyjny paraliż, nerwy i trąbienie. Takie dantejskie sceny są od niedawna przed kilkoma lotniskami na tym rajskim archipelagu. Urlopowicze przybywający na popularne kanaryjskie wyspy muszą dłużej czekać na autobusy transferowe do swoich hoteli. Stało się to po wprowadzeniu nowego systemu opłat przy kilku lotniskach. Przewoźnicy ostrzegają, że sytuacja może się znacznie pogorszyć w kolejnych tygodniach i miesiącach.

Wcześniej pasażerowie wsiadali do autokarów transferowych bezpośrednio po wyjściu z terminalu przylotów. Teraz organizatorzy wycieczek muszą czekać, aż wszyscy pasażerowie z tego samego lotu odbiorą bagaże i się zgromadzą, zanim zostanie wezwany autokar na lotnisko. Okazuje się, że terminal na Lanzarote, który w 2025 roku obsłużył rekordową liczbę prawie 9 mln pasażerów, a dwa porty lotnicze na Teneryfie łącznie ponad 21 mln osób, nie posiadają wolnych parkingów, na którym autokary mogłyby poczekać. Dlatego kierowcy muszą pozostać w bazach firmy, na terenach przemysłowych lub w innych lokalizacjach do czasu otrzymania wezwania do odebrania pasażerów.

Od lata 2026 roku autokary wjeżdżające na kilka kanaryjskich lotnisk muszą przejechać przez bramkę wjazdową, zgodnie z nowym systemem opłat spółki Aena, zarządzającej wszystkimi lotniskami w Hiszpanii. To z kolei zmusiło organizatorów wycieczek do zmiany sposobu odbioru pasażerów, co powoduje duże opóźnienia, zanim niektóre autokary w ogóle dotrą do terminala. Dla wielu osób zmęczonych kilkugodzinną podróżą samolotem jest to dodatkowym utrudnieniem. Transport powrotny autobusu na lotnisko, aby zabrać pasażerów, może zająć w zależności od natężenia ruchu nawet kilkadziesiąt minut, a nowo przybyli goście muszą czekać przed terminalem.

Federacja Firm Transportowych (FET) twierdzi, że nowe ustalenia już teraz wpływają negatywnie na komfort podróżnych i obawia się, że mogą one doprowadzić do znacznie dłuższego oczekiwania w kolejnych tygodniach czy miesiącach. ZOBACZ VIDEO:

@rtvcanaria

Las nuevas condiciones que AENA impone sobre todo a las guaguas de transporte discrecional a la entrada del Aeropuerto Tenerife sur están provocando un gran malestar, colas y esperas para los pasajeros. Las reacciones no dejan de sucederse.

♬ sonido original – Radio Televisión Canaria

Sekretarz Generalny FET, José Ángel Hernández, powiedział, że brak odpowiedniej liczby miejsc postojowych leży u podstaw problemu.

  • Na Lanzarote nie ma wolnych miejsc postojowych, a infrastruktura lotniska jest bardzo ograniczona. Autokary muszą czekać gdzie indziej, aż zostaną wezwane”.

Federacja transportowa uważa, że ​​obecny system nie jest możliwy do utrzymania, gdyż liczba pasażerów stale rośnie.

Firmy transportowe twierdzą, że system na Teneryfie również jest niepraktyczny, ponieważ płatny parking zapewnia miejsce jedynie dla około 30 autokarów, podczas gdy w godzinach szczytu zapotrzebowanie może sięgać 85 – 90 pojazdów.

José Ángel Hernández, Sekretarz Generalny Federacji Przedsiębiorstw Transportowych Wysp Kanaryjskich, stwierdził, że najgorsze obawy branży stały się rzeczywistością. Opisał zmiany jako wprowadzone w pośpiechu i skoncentrowane bardziej na generowaniu przychodów niż na usprawnianiu działalności turystycznej.

W związku z przewidywaną liczbą kolejnych tysięcy turystów w sezonie zimowym operatorzy obawiają się, że opóźnienia w transferach mogą stać się normą, jeśli nie zostaną wprowadzone żadne zmiany. Przedstawiciele branży wyrazili już swoje obawy spółce AENA, rządowi Wysp Kanaryjskich i władzom lokalnym, domagając się usunięcia systemu barier lub utworzenia specjalnej, bezpłatnej poczekalni dla autokarów.

Według federacji, lotniska w innych częściach Hiszpanii, które stosują podobne systemy opłat, również zapewniają duże, bezpłatne miejsca postojowe dla autokarów turystycznych. Na Lanzarote i Teneryfie obecnie ich nie ma.

Chociaż liczba skarg ze strony turystów pozostaje stosunkowo niewielka, operatorzy transportu ostrzegają, że dłuższe oczekiwanie może mieć negatywny wpływ na pierwsze wrażenie turystów na temat tych popularnych wysp.

  • Nasza obsługa zawsze słynęła z wysokich standardów, Po ponad trzy-, cztero-, a nawet pięciogodzinnym locie pasażerowie nie spodziewają się, że spędzą kolejne 30-60 minut w oczekiwaniu na przesiadkę – powiedział Hernández.

Federacja kwestionuje również uzasadnienie Aena, że nowy system ma na celu usprawnienie zarządzania ruchem drogowym, argumentując, że nie wprowadzono żadnych znaczących ulepszeń w infrastrukturze lotniska ani w obiektach dla autokarów.

Przedsiębiorstwa transportowe apelują do Aena o ponowne przeanalizowanie programu, zanim opóźnienia staną się normą dla milionów wczasowiczów przybywających co roku na dwie znane kanaryjskie wyspy. Presja już przyniosła pierwsze efekty. Na lotnisku Teneryfa Południe system opłat zawieszono po kilku tygodniach od jego wprowadzenia. Ta decyzja jest wynikiem lipcowego chaosu, olbrzymich korków przy wjeździe i protestów. Szlabany pozostają obecnie otwarte bez naliczania opłat do grudnia 2026 roku. W tym czasie potrwają testy i analizy, czy darmowy limit (wynoszący jedną godzinę na odbiór pasażerów) faktycznie działa w praktyce i nie blokuje ruchu.

Ala ta sytuacja z kanaryjskich lotnisk jeszcze bardziej psuje pozytywny wizerunek Wysp Kanaryjskich. Brytyjscy urlopowicze (najliczniejsza grupa turystów na Kanarach – ok. 4,5 mln osób rocznie) w badaniu największej w Anglii organizacji konsumenckiej „Which?” wskazali w 2026 r. lotniska Teneryfa Południowa i Lanzarote jako dwa najgorsze w Europie pod względem opóźnień w kontroli paszportowej. W szczycie sezonu wakacyjnego z powodu wprowadzonego unijnego systemu kontroli wjazdu/wyjazdu EES kolejki trwają od jednej do nawet dwóch godzin.

Foto: Archiwum NaKanarach.pl / Zdjęcie ilustracyjne