HISZPANIA/MAJORKA/WYSPY KANARYJSKIE: Trwa czarna seria w obiektach noclegowych w Hiszpanii, na Majorce i na Wyspach Kanaryjskich. W znanym turystycznym kurorcie na Gran Canarii spłonął hotelowy pokój. Kolejny wczasowicz przegrał walkę o życie po wakacjach spędzonych na Lanzarote. Omal nie doszło też do kolejnej tragedii z powodu filtra w hotelowym basenie na Gran Canarii.
Brytyjski turysta zmarł w lipcu, po 10 miesiącach walki o życie po tym, jak wraz ze swoim przyjacielem spadł, gdy zawaliła się barierka zabezpieczająca w kompleksie apartamentów wakacyjnych w Costa Teguise na Lanzarote. Według ustaleń policji 25 października 2025 r. dwaj mężczyźni opierali się o balustradę przy klatce schodowej, gdy nagle zawaliła się. Obaj spadli z wysokości około sześciu metrów. Jeden zgniął na miejscu, drugi w stanie krytycznym został przewieziony do szpitala, gdzie niedawno zmarł.
Tymczasem w lipcu 2026 r., 45-letni mężczyzna cudem uniknął śmierci w przerażającym wypadku w hotelu na południu Gran Canarii, gdzie omal nie utonął, gdy został uwięziony przez silne ssanie filtra basenowego. Szczegóły tego nietypowego zdarzenia zostały ujawnione dopiero niedawno przez władze. Według organizacji zajmującej się bezpieczeństwem wodnym Canarias, 1500 km de Costa (tłum. Kanary, 1500 km Wybrzeża), hotelowy system cyrkulacji wody niespodziewanie się uruchomił, powodując, że pływak został przyciśnięty do dna basenu przez wylot filtra. Jego rodzina zareagowała szybko, uwalniając go po długiej walce z silnym ssaniem. Prawdopodobnie ich błyskawiczna interwencja uratowała mu życie. Mężczyzna, opisany jako silny i ważący około 80 kilogramów, został przewieziony do szpitala, gdzie pozostaje pod opieką medyczną. Jego stan lekarze określają jako poważny, ale stabilny.
Stowarzyszenie przy okazji zwraca uwagę na zagrożenia, jakie stwarzają systemy odwadniania basenów pozbawione odpowiednich środków bezpieczeństwa. Ekspert ds. bezpieczeństwa w wodzie, Sebastián Quintana, podkreśla, że wzrost i waga ofiary mogły zapobiec jeszcze bardziej tragicznemu wypadkowi. Ostrzegł, że podobne wypadki są szczególnie niebezpieczne dla małych dzieci, których niewielkie rozmiary sprawiają, że są one szczególnie narażone na uwięzienie pod wpływem silnego ssania z odpływów basenowych.
W ostatnim czasie w hotelowych basenach na Wyspach Kanaryjskich doszło do kilku poważnych wypadków z udziałem dzieci. Przypomnijmy, 2 maja 2026 r. dziecko, u którego wystąpiły wyraźne objawy tonięcia, wyciągnięto z wody w hotelu w turystycznym kurorcie Maspalomas. Podobnie 31 marca 2026 r. personel hotelu na Fuerteventurze wezwał służby ratunkowe, zgłaszając, że małe dziecko zostało wyłowione z wody i miało również objawy tonięcia.
Z kolei 22 maja 2025 r. w hotelowym basenie w Golf del Sur na południu Teneryfy u 4-letniego dziecka stwierdzono zatrzymanie akcji serca, prawdopodobnie po spożyciu dużej ilości wody i zachłyśnięciu się. Chłopiec został wyciągnięty z basenu przez hotelowego ratownika i wtedy okazało się, że nie reaguje. Ratownik, wspierany przez kilku specjalistów medycznych natychmiast rozpoczął reanimację. Wówczas dziecko w poważnym stanie zostało zawiezione do szpitala, ale jego życia nie udało się uratować.
Zagrożeniem dla wczasowiczów są też pożary hoteli. W tym roku wybuchły one w kiku takich obiektach na terenie całej Hiszpanii. Ostatni z nich, 28 lipca 2026 r. niemal doszczętnie zniczył pokój w Hotelu Lago Taurito, na terenie znanego kurortu w gminie Mogan na południu Gran Canarii. Po otrzymaniu kilku telefonów z informacją o płomieniach i gęstym dymie wydobywającym się z jednego z pokoi hotelowych, służby ratunkowe przybyły na miejsce. Pracownicy kompleksowej obsługi technicznej podjęli pierwsze dostępne działania interwencyjne, dzięki którym udało się ograniczyć rozprzestrzenianie się pożaru na inne pomieszczenia.
Po przybyciu na miejsce strażacy z Puerto Rico zakończyli gaszenie pożaru, przeprowadzili prace wentylacyjne w celu usunięcia dymu nagromadzonego na ósmym piętrze oraz sprawdzili obszary przyległe, aby wykluczyć możliwość powstania nowych ognisk lub zagrożenia dla osób przebywających w budynku. Według wstępnych informacji, nie odnotowano żadnych obrażeń ani przypadków zatrucia dymem, a technicy ocenili szkody materialne. ZOBACZ VIDEO:
Z kolei 2 lipca 2026 r., czyli w porze w której większość urlopowiczów wróciła po kolacji do swoich pokoi ogień pojawił się w hotelu przy plaży HSM Sándalo w turystycznym kurorcie Magaluf, w gminie Calvià na Majorce. Pożar wybuchł na szóstym piętrze budynku. Służby ratunkowe ewakuowały kilkadziesiąt osób, które znajdowały się na górnych piętrach hotelu – od szóstego do dwunastego – i ze względów bezpieczeństwa z powodu dużego zadymienia nakazały zamknięcie gości w pokojach na niższych piętrach. Na szczęście nikt nie został ranny.
Z kolei 13 lipca 2026 r. płomienie pojawiły się na dachu luksusowego hotelu. Trwały tam prace remontowe, aby we wrześniu ponownie otworzyć Palacio de San Juan, pierwszy pięciogwiazdkowy hotel w stolicy Murcji. Ten pożar, który szybko ugaszono, wybuchł w chłodni. Nie odnotowano żadnych obrażeń.
Natomiast 14 lipca 2026 r. ogień pojawił się w pomieszczeniach piwnicznych hotelu w znanym turystycznym kurorcie. Strażacy z Lanzarote zostali wezwani do pożaru, który wybuchł w pralni Sand Beach w Costa Teguise, po otrzymaniu zgłoszenia od centrum ratunkowego CECOES o intensywnym wydzielaniu się czarnego, gęstego dymu. Tu również nikt nie został ranny.
15 maja 2026 r. w hotelu Green Field w Playa del Ingles na Gran Canarii pożar wybuchł w systemie wyciągu kuchennego, po tym jak powolne spalanie spowodowało nagromadzenie się gazów przed zapłonem, co doprowadziło do eksplozji. Ewakuowano wszystkich turystów i pracowników. Trzy osoby zostały wówczas ranne.
A 14 marca 2026 r. goście hotelu w Costa Teguise na Lanzarote zostali ewakuowani w porze śniadaniowej po wybuchu pożaru podczas prac konserwacyjnych w znanym turystycznym kurorcie Costa Teguise na Lanzarote.
Foto: Bomberos Gran Canaria

