HISZPANIA/ LANZAROTE: Dla dwóch kobiet i dwójki małych dzieci to mogą być niezapomniane wakacje na rajskim archipelagu kanaryjskim. Planowali zwiedzić wyspę wypożyczonym samochodem, ale zakończyło się to interwencją policji i straży pożarnej. Ale nie są to jedyne problemy dla właścicieli jednej z sieci wypożyczalni pojazdów w Hiszpanii, na Balearach i na Kanarach, która musi zapłacić gigantyczną karę za niedozwolone pobieranie opłat od klientów.
W szczycie sezonu wakacyjnego turyści zostali zamknięci w wypożyczalni samochodów w San Bartolomé na popularnej wyspie Lanzarote, którą w całym 2025 roku odwiedziło ponad 3,1 mln urlopowiczów. Przy takiej ilości działa tu wiele wypożyczalni samochodów, dzięki którym swobodnie można zwiedzić tę nietypową wyspę z krajobrazami jak Marsa.
Grupa, która właśnie wynajęła samochód i przygotowywała się do opuszczenia terenu, nie mogła jednak stamtąd wyjechać. Główna brama się zamknęła. A żądni wrażeń i zwiedzania turyści utknęli na terenie kompleksu z wypożyczonym autem.
Turyści zadzwonili na numer alarmowy z informacją, że zostali uwięzieni i potrzebują pomocy. Na miejsce przyjechali lokalni funkcjonariusze policji, którzy wielokrotnie próbowali skontaktować się z firmą odpowiedzialną za obiekt, ale nie udało im się dodzwonić. Dlatego wezwano na pomoc służby ratunkowe wyspy. Za zgodą policji strażacy siłowo otworzyli bramę i uwolnili całą grupę.
Kobiety i dzieci mogły bezpiecznie opuścić pojazd, który wynajęły a także teren wypożyczalni. Służby ratunkowe ponownie zabezpieczyły bramę, a następnie zgłosiły incydent do centrum koordynacji kryzysowej Wysp Kanaryjskich. Pomimo olbrzymiego stresu nie odnotowano żadnych obrażeń ani innych powikłań, dlatego turyści z dziećmi nie wymagali żadnej pomocy medycznej.
Tymczasem latem Ministerstwo Spraw Konsumentów nałożyło na światowego giganta branży wynajmu samochodów Avis karę w wysokości 1 mln euro (4,3 mln zł) za pobieranie od klientów dodatkowych opłat administracyjnych, gdy otrzymywali oni mandaty drogowe za prowadzenie wypożyczonego samochodu w Hiszpanii, w tym na Wyspach Kanaryjskich.
Sprawa dotyczy opłaty administracyjnej w wysokości od 33 do 45 euro (ok. 141 – 193 zł) pobieranej od klientów, którzy dopuścili się wykroczenia drogowego podczas wynajmu pojazdu w Avis. Jeśli wypożyczony samochód dostał mandat to firma wynajmująca ma obowiązek przekazać władzom dane umożliwiające identyfikację osoby, która wypożyczyła pojazd i kierowała nim.
Avis naliczył klientom dodatkową opłatę za przetworzenie mandatu i podanie władzom tożsamości osoby o dpowiedzialnej. Hiszpańskie Ministerstwo Ochrony Konsumentów orzekło jednak, że ustalenie tożsamości kierowcy jest już prawnym obowiązkiem właściciela pojazdu, a zatem klienci nie powinni być obciążani dodatkową opłatą za samo wypełnienie tego obowiązku przez firmę.
Decyzja Ministerstwa kończy postępowanie administracyjne, choć Avis może nadal kwestionować karę tę gigantyczną karę na drodze sądowej.
Sieć Avis to jedna z największych na świecie wypożyczalni samochodów. Działa w prawie 170 krajach i posiada ok. 5500 biur, także w Polsce
Foto: Archiwum NaKanarach.pl

