MNIEJ TURYSTÓW PRZYBYWA NA KANARY

Aktualności

HISZPANIA/WYSPY KANARYJSKIE: Zagraniczni turyści coraz mniej chętnie wybierają wypoczynek na hiszpańskim rajskim archipelagu w pobliżu Afryki i coraz częściej wolą kontynentalną Hiszpanię oraz Baleary. Tymczasem regionalni aktywiści domagają się obniżenia cen lotniczych na Kanary i zapowiedzieli protesty w tej sprawie.

Choć wrzesień to świetny czas na wypoczynek z upałami powyżej 30 stopni Celsjusza na Wyspach Kanaryjskich, oddalonych od kontynentalnej Hiszpanii o prawie 1500 km, to jednak organizacje turystyczne martwią się, że liczba zagranicznych pasażerów przylatujących na ten archipelag zaczęłą notować tenedncję spadkową. Powodem mogą być wysokie ceny lotów i wycieczek, oraz dłuższa podróż (z Polski to ok. 5 godzin). Tymczasem najliczniejsza grupa turystów na Kanarach, czyli Brytyjczycy (ok. 4,5 mln osó rocznie) coraz częściej narzekali na elektroniczny system kontroli wjazdu/wyjazdu EES. Wczasowicze spoza strefy Schengen musieli – i to poza szczytem sezonu wakacyjnego – czekać w słońcu nawet do 90 minut, aby wejść po przylocie do terminala. A czasem na Teneryfie działało tylko 15 procent nowych urządzeń do kontroli paszportów biometrycznych.

Foto: Screen Gimbal Walk TV / Facebook

Wpływa na mniejszą liczbę wczasowiczów mogą także mieć antyturystyczne protesty, podczas których pojawiały się niezbyt przyjazne gesty i i otaczanie wypoczywających na plaży na Teneryfie, wykrzykując: „Ta plaża jest nasza” oraz napisy na murach np. „Zabić turystę” czy „Turyści do domu”. Chociaż wielu mieszkańców raczej zapomina, że prawie połowa miejsc pracy na całym archipelagu generuje sektor turystyki i branże z nim powiązane.

Foto: Archiwum Daily Mail

Według opublikowanych niedawno oficjalnych danych hiszpańskiej państowej agencji turystycznej Turespaña na Kanary przybyło we wrześniu zaledwie 1,12 mln osób, co oznacza spadek o 1,3% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Z tej liczby 721 661 osób skorzystało z tanich linii lotniczych (wzrost o 0,7%), a pozostałe 397 936 przyleciało liniami tradycyjnymi (spadek o 4,6%).

W ujęciu narastającym, w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku archipelag przyjął 11,57 mln podróżnych z zagranicy, co również stanowi spadek o 0,6% względem analogicznego okresu 2025 roku. W tym przypadku 7,31 mln osób wybrało przewoźników niskokosztowych (wzrost o 2,1%), a 4,26 mln – linie tradycyjne (spadek o 4,8%).

Tymczasem w skali całej Hiszpanii liczba pasażerów lotniczych z zagranicy osiągnęła we wrześniu 11,5 mln, co oznacza wzrost o 5,1% rok do roku. Rynek europejski umocnił się jako główne źródło podróżnych w kraju, koncentrując 85,4% globalnego ruchu przy wzroście o 5,2% rok do roku. Przyloty z krajów Ameryki Północnej i Południowej wzrosły o 3,2%, odpowiadając za 6,4% całkowitego przepływu wczasowiczów, natomiast podróżni z Azji zwiększyli swoją obecność o 2%.

Łącznie w pierwszych dziewięciu miesiącach roku Hiszpania odnotowała 90,9 mln pasażerów międzynarodowych, co oznacza wzrost o 5,2% względem 2025 roku i około 4,5 mln dodatkowych odwiedzających. Według szacunków w tym roku ta liczba może przekroczyć 100 mln osób, w 2025 r. było ich 96, 77% (według oficjalnych danych Narodowego Instytutu Statystycznego). Przeciętny podróżny zostawił na miejscu około 1144 euro (prawie 5 tys. zł).

We wrześniu wzrósł ruch pasażerów z głównych rynków, czyli z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch i Francji, a także z Polski. Jednocześnie, w porównaniu z poprzednimi miesiącami, mniej było pasażerów ze Stanów Zjednoczonych. Wśród rynków wschodzących wyróżniły się wzrosty liczby podróżnych z Chin, Japonii i Kanady. Jeśli chodzi o najważniejsze kraje iberoamerykańskie, dodatnie wyniki odnotowały wszystkie poza Kolumbią, przy czym na czele wysunął się Meksyk.

Z Wielkiej Brytanii do Hiszpanii przyleciało około 2,6 mln pasażerów międzynarodowych, co stanowiło 22,3% całkowitego ruchu przylotów i wzrost o 5,2% rok do roku. Wybierali oni najczęściej Baleary z 25,3% udziałem w rynku i wzrostem o 1,7%, następnie Wyspy Kanaryjskie, Walencja, Andaluzja i Katalonia. Wszystkie wspólnoty autonomiczne poza Galicją i Księstwem Asturii wyraźnie zwiększyły przyjęcia przylotów we wrześniu, w tym także stolica kraju Madryt oraz Kraj Basków.

Z Niemiec we wrześniu przyleciało 1,5 mln pasażerów (13,4% całości) przy lekkim wzroście o 0,9% rok do roku, co w dużej mierze zasiliło Baleary, Katalonię i Wspólnotę Walencką. Wyspy Kanaryjskie przyjęły natomiast około 14 tys. pasażerów mniej. Baleary były pierwszą wspólnotą docelową z 45,8% udziałem.

Z Włoch przyleciało 1,1 mln pasażerów międzynarodowych, co stanowiło 9,6% ruchu we wrześniu i wzrost o 8,1% rok do roku. Francja odpowiadała za 6,6% całości pasażerów, notując nieznaczny wzrost o 0,3% rok do roku. Pasażerowie z Holandii stanowili 4,5% całości i we wrześniu odnotowano tutaj spadek o 0,4%. Z kolei jak podaje portal turistico.pl w pierwszym półroczu 2026 roku do Hiszpanii przybyło 1,74 mln, o 24% więcej niż rok wcześniej. 

We wrześniu sześć głównych huiszpańskich wspólnot autonomicznych skupiło 96,9% wszystkich przylotów notując wzrosty liczby urlopowiczów, za wyjątkiem Wyspami Kanaryjskimi. Wspólnota Walencka z 10,3% i Andaluzja z 10,2% odnotowały najwyraźniejsze wzrosty, a Baleary o 2,6%.

We wrześniu na czele listy znalazło się lotnisko Adolfo Suárez Madrid-Barajas, przyjmując aż 2,4 mln pasażerów, co oznacza wzrost o 5,6% rok do roku. Drugie miejsce zajął port lotniczy w Barcelonie z 2,1 mln pasażerów (wzrost o 4,1%). Najszybciej rosnącym lotniskiem w ujęciu rocznym była Sewilla, ze wzrostem o 17,3%.

Tymczasem aktywiści z trzech organizacji: Canarios sin Alas, Canarios por la Movilidad Justa i Casa Canarias Cataluña. zapowiedzieli protesty w Madrycie i Barcelonie, aby domagać się tańszych lotów na Wyspy Kanaryjskie, ostrzegając, że wysokie ceny biletów uniemożliwiają rodzinom spotykanie się ze sobą. Demonstracje zaplanowano na 31 października, a organizatorzy wzywają do podjęcia działań mających na celu ograniczenie lub obniżenie cen biletów, szczególnie w okresie Bożego Narodzenia i ferii szkolnych.

Działacze społeczni twierdzą, że osoby, które przeprowadziły się do kontynentalnej części Hiszpanii, mają coraz większe trudności z opłaceniem kosztów podróży powrotnej na wyspy, niezależnie od tego, czy wybierają się na wakacje, odwiedzają rodzinę, czy też w nagłych przypadkach osobistych. Kluczową kwestią jest sytuacja Kanaryjczyków mieszkających poza archipelagiem, którzy nie kwalifikują się już do zniżki dla rezydentów, która obejmuje także tańsze bilety lotnicze.

ZOBACZ NASZ ARTYKUŁ NA NAJWIĘKSZYM POLSKIM PORTALU WIRTUALNA POLSKA / WP TURYSTYKA:

https://turystyka.wp.pl/na-kanarach-sie-martwia-protesty-i-wysokie-ceny-zniechecaja-turystow-7342758314911776a

Foto: Archiwum NaKanarach.pl, Daily Mail