WYSPY KANARYJSKIE: W nocy z 24 na 25 października 2026 roku nastąpi zmiana czasu na Wyspach Kanaryjskich z letniego na zimowy. Odbywa się to tego samego dnia, co w Polsce, czyli zawsze w ostatnią niedzielę października, ale o innej godzinie. Hiszpania już od dawna zapowiadała ostatnią zmianę czasu w 2026 r., ale ponieważ państwa członkowskie Unii Europejskiej nadal nie osiągnęły wspólnego porozumienia w tej sprawie, zasady przestawiania zegarków pozostają bez zmian.
W Unii Europejskiej (UE) są 3 strefy czasowe: czas uniwersalny (UTC), czas środkowoeuropejski (CET) i czas wschodnioeuropejski (EET).
W Europie dwie strefy czasowe ma Hiszpania (kontynentalna i Wyspy Kanaryjskie), a od 2016 r. Cypr (Grecja Cypryjska i Turcja Cypryjska).
Czas środkowoeuropejski – Central European Time (CET) obowiązuje w takich krajach w Unii Europejskiej, jak: Hiszpania (w tym Baleary), Francja, Niemcy, Włochy, Szwajcaria, Austria, Belgia, Holandia, Dania, Norwegia, Szwecja, Polska, Węgry, Słowacja, Czechy.
Do 31 grudnia 1900 roku każde miasto w Hiszpanii posługiwało się własnym czasem słonecznym, co powodowało różnice wynoszące blisko godzinę między skrajnymi punktami kraju. Od 1 stycznia 1901 roku, Hiszpanie wprowadzili czas uniwersalny oparty na południku Greenwich (GMT±00:00), który był znormalizowany we wszystkich częściach Hiszpanii, z wyjątkiem Wysp Kanaryjskich, które zachowały czas słoneczny aż do 1922 roku.
W 1918 roku Hiszpania przyjęła również czas letni. Chociaż nie przestrzegano tego każdego roku. Stało się to nawet kwestią sporu politycznego podczas hiszpańskiej wojny domowej. Wówczas przestawiano zegarki w zależności od tego, kto kontrolował terytorium w danym momencie.
Hiszpania znajduje się obecnie w strefie czasowej środkowoeuropejskiej (CET / GMT+1) od 16 marca 1940 roku, kiedy to gen. Franco zdecydował o przestawianiu zegarków jako rzekomy gest poparcia dla Adolfa Hitlera, choć nie ma to potwierdzenia historycznego. Miało to być rozwiązanie tymczasowe.
Jednak wielu Hiszpanów domaga się, aby w swoim kraju wprowadzić czas zachodnioeuropejski, który byłby bardziej odpowiedni z geograficznego punktu widzenia. Co jakiś czas w Hiszpanii wraca dyskusja dotycząca szkodliwego wpływu życia w niewłaściwej strefie czasowej. Uwielbiają oni nocny tryb życia. Dlatego mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego coraz częściej wskazują na dużą rozbieżność pomiędzy pozycją słońca, a godziną na zegarku. W szczególności ma to wpływać na późne godziny posiłków, bo na przykład kolacja zazwyczaj jest spożywana nie wcześniej niż o godz. 21.
Według badań naukowców z powodu złej godziny hiszpańskie społeczeństwo nie śpi wystarczająco długo przez co, jak alarmują eksperci, jest przewlekle zmęczone. Problemy dotyczą nie tylko dorosłych, ale są też normą u dzieci, które jeszcze czasem po północy przebywają poza domem i jest to w tym kraju pewną normą. Statystyczny mieszkaniec Hiszpanii śpi każdej nocy średnio o godzinę za krótko.
Strefa czasowa na Kanarach różni się od strefy polskiej i hiszpańskiej. Archipelag wysp oddalony od kontynentalnej Hiszpanii o ok. 1500 kilometrów znajduje się w strefie czasowej południka zerowego. Oznacza to, że wskazówki zegarów pokazują tutaj tę samą godzinę, co zegary w Wielkiej Brytanii, Portugalii i Irlandii oraz godzinę mniej, niż te w kontynentalnej Hiszpanii czy Polsce.
Wskazówki zegarów na Wyspach Kanaryjskich trzeba przesunąć o godzinę do tyłu, czyli z godz. 2 na 1. Natomiast w Polsce z godziny 3 na 2. W praktyce oznacza to, że będziemy spać o godzinę dłużej. Oznacza to również wschód słońca w zależności od poszczególnych wysp archipelagu o prawie pół godziny wcześniej, czyli pomiędzy godz. 7:05 a 7:24, a słońce będzie zachodzić ok. godz. 19 czasu kanaryjskiego.
Szef rządu centralnego Hiszpanii Pedro Sánchez w nagraniu opublikowanym już w 2025 r. na platformie X podkreśla, że zmiana czasu nie ma sensu. Socjalistyczny premier argumentuje, że przestawianie zegarów dwa razy w roku „nie pomaga oszczędzać energii i ma negatywny wpływ na zdrowie i życie ludzi”, dlatego też zwrócił się do Rady ds. Energii Komisji Europejskiej „o uruchomienie właściwego mechanizmu przeglądu”. Apeluje on, aby państwa członkowskie zaktualizowały swoje polityki, porzucając środek wdrożony w 1980 r. z powodów energetyczno-handlowych, które zdaniem hiszpańskiego rządu straciły na znaczeniu w obliczu postępu technologicznego i nowej dynamiki społecznej.
Premier Sánchez nie zajął jeszcze stanowiska, chociaż kilka raportów krajowych zalecało wcześniej utrzymanie w Hiszpanii czasu zimowego, który jest bardziej zgodny z cyklem słonecznym tego kraju. Każda propozycja musiałaby jednak zostać skoordynowana jednocześnie z Francją i Portugalią. Władze wykonawcze opierają swoją strategię na poparciu społecznym i dowodach naukowych. W ostatnich sondażach prawie 66% Hiszpanów jest przeciwnych utrzymaniu zmiany czasu.
W konsultacjach przeprowadzonych na całym kontynencie przez Komisję Europejską w 2018 r. wzięło udział 4,6 mln osób, aż 84% z nich opowiedziało się za jego zniesieniem.
Foto: nakanarach.pl

