ALERT O WYSOKICH FALACH

Aktualności

WYSPY KANARYJSKIE: To nie jest dobra wiadomość dla wczasowiczów, którzy wypoczywają na rajskim archipelagu. W najbliższych kilku dniach na niektórych kanaryjskich plażach będzie obowiązywać zakaz kąpieli w Atlantyku. Nie każdy wie, że zignorowanie czerwonej flagi w Hiszpanii może nas słono kosztować. A do tego ubezpieczyciel czasem może odmówić zapłaty za przeprowadzenie akcji ratowniczej na morzu czy oceanie.

Hiszpańska Państwowa Agencja Meteorologiczna AEMET wydała żółte ostrzeżenia pogodowe dla pięciu Wysp Kanaryjskich z powodu silnych wiatrów i wzburzonego oceanu, których można się spodziewać w ciągu najbliższych kilku dni. Alert wchodzi w życie 2 czerwca 2026 r. od godz. 16 i ma potrwać minimum do 3 czerwca. Ostrzeżenia dotyczą Teneryfy, Gran Canarii, La Palmy, La Gomery i El Hierro, gdzie prognozuje się wiatry północno-wschodnie o sile do 7 stopni w skali Beauforta, co odpowiada prędkościom od 50 do 61 km/h. Chociaż nie jest to jeszcze sztorm (ten występuje od 8 stopni w skali Beauforta i przy prędkości wiatru od 62 km/h wzwyż) to jednak warto pamiętać, że na pozornie spokojnym Atlantyku zagrożeniem są nie tylko wysokie fale, ale także pojawiające się nagle prądy wsteczne i krzyżowe (które potrafią wciągnąć do wody lub przewrócić nawet dorosłego człowieka, który spaceruje tuż przy brzegu).

Temperatury nieznacznie wzrosną, a na niektórych obszarach południowego wybrzeża metropolii Wysp Kanaryjskich temperatura może osiągnąć 30 stopni Celsjusza. Dla osób wypoczywających nad Atlantykiem oznacza to, że na wielu plażach pojawią się czerwone flagi i zakaz kąpieli. Ale w takich sytuacjach ratownicy nakazują natychmiastowe wyjście z wody tym osobom, które jednak zaryzykują. W Hiszpanii ignorowanie poleceń ratowników lub zakazów kąpieli (np. lekceważenie czerwonej flagi) jest traktowane jako poważne zagrożenie i podlega surowym karom finansowym. Choć sam ratownik nie ma statusu funkcjonariusza publicznego, to ma prawo wezwać odpowiednie służby, a kary za naruszenie zasad mogą wynieść od 100 do nawet 3000 euro (ok 430 – 13 tys. zł).

Jeśli zignorowanie poleceń doprowadzi do sytuacji, w której hiszpańscy ratownicy lub inne służby (np. helikopter, policja) będą zmuszeni przeprowadzić akcję ratunkową z narażeniem życia, to lekkomyślny turysta może zostać obciążony pełnymi kosztami tej operacji, które mogą przekroczyć czasem 10 tys. euro (ok. 43 tys. zł), a Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) nie pokrywa takich wydatków. Również w przypadku posiadania dodatkowego i prywatnego ubezpieczenia podróżnego, firma ubezpieczeniowa może odmówić pokrycia kosztów akcji ratunkowej na oceanie lub wypłaty odszkodowania, jeśli kąpiel odbywała się w rażących okolicznościach. Najczęstsze powody to: pływanie pod wpływem alkoholu, ignorowanie zakazów kąpieli, uprawianie sportów wysokiego ryzyka bez odpowiedniej polisy lub rażące niedbalstwo (np. wypłynięcie w morze wbrew ostrzeżeniom meteorologicznym).

Foto: NaKanarach.pl