GRAN CANARIA/FUERTEVENTURA: Gwardia Cywilna wykryła sieć nielegalnych organizatorów wycieczek motocyklowych enduro, którzy organizują je po jednych z najbardziej wrażliwych ekologicznie obszarów chronionych na kanaryjskiej Fuerteventurze. Organizatorom grożą teraz gigantyczne kary grzywny w wysokości do 300 tys. euro (ok. 1,3 mln zł). Ale mandaty posypały się też na sąsiedniej Gran Canarii, gdzie ma być wdrożony dodatkowy program ochrony o nazwie, z której śmieją się internauci.
Funkcjonariusze Służby Ochrony Środowiska (SEPRONA) wszczęli już w czerwcu 2026 r. dochodzenie po otrzymaniu doniesień, że kilka firm na popularnej wśród turystów Fuerteventurze organizowało wycieczki motocyklowe terenowe na chronionych obszarach naturalnych na całej wyspie. Podczas śledztwa ustalono, że trasy przebiegały przez specjalnie chronione strefy ochrony przyrody, w tym obszary wyznaczone jako Specjalne Obszary Ochrony Ptaków, które zaliczają się do miejsc o najwyższym stopniu ochrony środowiska na Wyspach Kanaryjskich.
Według śledczych część z tych wypraw odbywało się w sezonie lęgowym wielu gatunków ptaków, kiedy to wprowadzane są tymczasowe ograniczenia dostępu mające na celu zminimalizowanie zakłóceń i ochronę gniazdujących zwierząt. Funkcjonariusze SEPRONA odkryli, że niektóre wycieczki odbywały się na obszarach objętych czasowym zamknięciem i ograniczeniami środowiskowymi, wprowadzonymi przez władze wyspy w celu ochrony gatunków narażonych na wyginięcie.
Gwardia Cywilna przez kilka tygodni prowadziła obserwację w kilku miejscach na Fuerteventurze, gromadząc dowody domniemanej nielegalnej działalności. Podczas śledztwa funkcjonariusze odkryli, że organizatorzy nie tylko oferowali wycieczki motocyklowe po chronionych obszarach, ale także sprzedawali kompletne pakiety turystyczne, które obejmowały: zakwaterowanie, wycieczki motocyklowe z przewodnikiem, dostęp do chronionych obszarów naturalnych i organizowane zajęcia turystyczne z wykorzystaniem pojazdów mechanicznych.
Władze ustaliły tożsamość zarówno uczestników wycieczek, a także osób odpowiedzialnych za organizację i promocję działalności gospodarczej na zakazanych obszarach. Śledztwo wykazało, że firmy nie posiadały licencji, zezwoleń i autoryzacji wymaganych na mocy ustawodawstwa Wysp Kanaryjskich regulującego turystykę aktywną i działalność rekreacyjną. Urzędnicy twierdzą, że przedsiębiorstwa działały bez dokumentacji wymaganej prawnie do oferowania zorganizowanych usług turystycznych w regionie.
Po zakończeniu postępowania organizatorzy mogą teraz zostać ukarani na mocy dwóch odrębnych aktów prawnych, które obowiązują na tym rajskim archipelagu. Zgodnie z ustawą o gruntach i obszarach chronionych Wysp Kanaryjskich, osoby uznane za odpowiedzialne za przejechanie przez chronione ekosystemy i ich zniszczenie mogą zostać ukarane grzywną w wysokości od 600 do 6 tys. euro (2500 – 26 tys. zł). Ale władze twierdzą, że sama działalność komercyjna może naruszać także Ustawę o regulacji turystyki Wysp Kanaryjskich. W tym ostatnim przypadku w zależności od wagi popełnionych przestępstw kary są znacznie wyższe i mogą wynosić od 1500 do 300 tys. euro (prawie 6450 – 1,3 mln zł).
Z kolei na sąsiedniej Gran Canarii w tym roku ukarano ponad 220 osób z naruszenie przepisów w obszarach szczególnie chronionych, czyli na słynnych wydmach Maspalomas i w okolicach szczytu z charakterystyczną maczugą – Roque Nublo. Funkcjonariuszom pomagają w tym drony oraz kamery monitoringu zainstalowanie w niektórych miejscach.
Nowy plan ochrony środowiska dla kultowych i odwiedzanych przez miliony turystów wydm Maspalomas wszedł w fazę konsultacji publicznych. Jest to pierwszy krok w kierunku zaostrzenia środków ochrony jednego z najbardziej rozpoznawalnych pomników przyrody na Wyspach Kanaryjskich. Rada Wyspy Gran Canaria (Cabildo) rozpoczęła konsultacje w sprawie nowego Planu zarządzania zasobami naturalnymi (znanego w języku hiszpańskim jako PORN – Plan de Ordenación de los Recursos Naturales ) dla obszaru wydm Maspalomas. Skrót wywołał humorystyczne reakcje w Internecie, bo powszechnie wiadomo, że na wydmach wiele osób (hetero i homoseksualnych) nielegalnie opala się nago lub spotyka się w tym miejscu na sex, o czym mogą świadczyć także porozrzucane tam zużyte prezerwatywy, a w internecie pojawiają się nawet amatorskie filmy porno nagrywane w tych chronionych miejscach.
Natomiast sam plan stanowi istotny krok naprzód w kwestii przyszłego zarządzania chronionym systemem wydm, który musi stawić czoła coraz większej presji ze strony turystyki, rozwoju miast i zmian klimatycznych. Eksperci ds. ochrony środowiska od dawna ostrzegają, że system wydm cierpi z powodu postępującej erozji i utraty piasku, częściowo z powodu rozwoju miast wokół rezerwatu i nieustannego przemieszczania się turystów przez wrażliwe obszary, także poza wyznaczonymi ścieżkami.

Oczekuje się, że nowy plan zarządzania wprowadzi bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące użytkowania gruntów wokół rezerwatu i może mieć wpływ na sposób funkcjonowania pobliskich hoteli, przedsiębiorstw i obiektów rekreacyjnych w przyszłości. Mieszkańcy, przedsiębiorcy i grupy ekologiczne mają czas do 12 lipca 2026 r., aby przesłać swoje opinie.
Te sprawy z obu wysp pokazują obawy dotyczące nielegalnej turystyki na obszarach chronionych Wysp Kanaryjskich, gdzie władze odpowiedzialne za ochronę środowiska nadal starają się znaleźć równowagę między popytem a ochroną delikatnych ekosystemów, siedlisk dzikich zwierząt oraz endemicznych roślin, które występują tylko w tym miejscu na całym świecie.
Foto: Gwardia Cywilna

