KRADLI TURYSTOM BIŻUTERIĘ

Aktualności

GRAN CANARIA/TENERYFA: Hotelowa sprzątaczka została zatrzymana przez policję na południu Gran Canarii pod zarzutem kradzieży złotego naszyjnika o wartości 450 euro (prawie 2 tys. zł) z pokoju turysty i sprzedania go za niewielką wartość. Tymczasem na sąsiedniej Teneryfie Gwardia Cywilna rozbiła 9-osobowy gang, który brutalnie napadał na wczasowiczów w znanym turystycznym kurorcie.

Dziewięć osób, w tym siedmiu nastolatków, jest podejrzanych o dokonanie jesienią 2026 r. pięciu napadów rabunkowych, których celem były osoby noszące złote łańcuchy i naszyjniki, które zostały siłą zrywano z ich rąk lub szyi, a następnie sprawcy uciekli.

Śledztwo wszczęto po tym, jak policja otrzymała kilka skarg na podobne zdarzenia, do których doszło jesienią podczas jednego popołudnia w San Isidro w gminie Granadilla de Abona. To na jej terenie znajduje się znana nadmorska miejscowość El Medano, przyciągająca m.in. miłośników windsurfingu i kitesurfingu, a także drugie na tej największej kanaryjskiej wyspie lotnisko Teneryfa Południe. Według raportu hiszpańskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych liczba brutalnych napadów w pierwszym półroczu 2026 r. gwałtownie wzrosła na tej wyspie o 20,7%, a w turystycznej gmina Arona notuje się najwięcej takich zdarzeń.

Według zeznań ofiar, podejrzani działali w grupach od dwóch do pięciu młodych osób. Śledczy z jednostki Gwardii Cywilnej w Granadilla de Abona ustalili, że skradzione przedmioty sprzedawano lokalnym firmom skupującym złoto.

Skradziona biżuteria obejmowała złote łańcuchy, krucyfiksy i pierścienie. Funkcjonariusze wykorzystali informacje zebrane w trakcie śledztwa oraz pomoc społeczeństwa, aby zidentyfikować osoby uważane za odpowiedzialne za te przestępstwa.

Policji udało się odzyskać część skradzionej biżuterii, a kilka przedmiotów udało się zidentyfikować ich prawowitym właścicielom lub im je zwrócono.

Po aresztowaniu podejrzanych przekazano ich właściwym organom sądowym, które wydały nakaz umieszczenia pięciu nastolatków w ośrodku dla nieletnich, a dorosłych w tymczasowym areszcie.

Z kolei na sąsiedniej wyspie Gran Canarii 28 września 2026 r. doszło do kolejnej kradzieży biżuterii w znanym turystycznym kurorcie Maspalomas w gminie San Bartolomé de Tirajana. Kiedy turystka wróciła do swojego pokoju to zauważyła, że ​​zniknął złoty naszyjnik, który zostawiła wśród swoich rzeczy osobistych.

Co ciekawe nie było żadnych śladów włamania, dlatego funkcjonariusze w pierwszej kolejności sprawdzili, kto miał dostęp do pokoju pod nieobecność gościa.

Policjanci z komisariatu policji w Maspalomas ustalili, że wcześniej do pokoju weszła pracownica personelu sprzątającego hotelu, aby wykonać swoje standardowe obowiązki.

Śledczy po krótkim czasie namierzyli miejsce zaginięcia naszyjnika i dotarli do lokalnego skupu złota, gdzie okazało się, że naszyjnik został sprzedany tego samego dnia, w którym zaginął. Według Policji Krajowej pracownik kupił wcześniej skradzioną biżuterię za nieco ponad 100 euro (ok. 430 zł), mimo że jego wartość wynosiła 450 euro.

Policjanci odzyskali biżuterię i rozpoczęli działania mające na celu jej zwrotu prawowitej właścicielce. Śledztwo doprowadziło do aresztowania kobiety 8 października przez funkcjonariuszy jednostki policji sądowej w Maspalomas.

Po kilku tygodniach śledztwa policja powiązała ją ze zniknięciem i późniejszą sprzedażą naszyjnika. Z swój czyn odpowie teraz przed sądem. W Hiszpanii kradzież poniżej 400 euro (ok. 430 zł) może zostać uznana za drobne przestępstwo, ale jest zagrożone karą więzienia od 6 do 18 miesięcy, jeśli sprawca dopuścił się wcześniej co najmniej trzech przestępstw tego samego rodzaju zakończonych prawomocnym wyrokiem. Natomiast kradzież powyżej 400 euro to już poważniejsze przestępstwo, zagrożone karą od 6 – 18 miesięcy pozbawienia wolności, już po dokonaniu pierwszego czynu.

Foto: Policia Nacional / Zdjęcie ilustracyjne