HISZPANIA/WYSPY KANARYJSKIE: W szczycie sezonu wakacyjnego to może być duży problem dla wielu turystów, którzy mają zaplanowane loty do Hiszpanii oraz na należące do tego kraju Wyspy Kanaryjskie. Osoby podróżujące mogą spotkać się z opóźnieniami i zakłóceniami, gdyż prawie 3 tys. pracowników obsługi naziemnej w całej Hiszpanii, w tym 500 pracowników na Wyspach Kanaryjskich, przygotowuje się do strajku na czas nieokreślony.
Pierwsze strajki zaplanowano na 15, 16 i 17 sierpnia, a następne na 23, 24, 30 i 31 sierpnia 2025 r. Jeśli nie dojdzie do szybkiego porozumienia, pracownicy zamierzają protestować aż do końca tego roku. Protest obejmuje wszystkie operacje obsługi naziemnej, w tym odprawę pasażerów, wejście na pokład, załadunek i rozładunek bagażu oraz koordynację lotów.
Strajk dotyczy największych hiszpańskich lotnisk i najpopularniejszych kierunków wakacyjnych w: Madrycie, Barcelonie, Sewilli, Maladze, Alicante, Ibizie, Palmie de Mallorca, Gironie, Teneryfie Południowej, Lanzarote i Santiago de Compostela oraz na oddalonych o ok. 1500 km od Półwyspu Iberyjskiego Wyspach Kanaryjskich: Fuerteventura (FUE), Gran Canaria (LPA), Lanzarote (ACE) Teneryfa Północna (TFN) i Teneryfa Południowa (TFS).
W dni strajku przerwy w pracy zaplanowano w trzech przedziałach czasowych w ciągu dnia: Poranek: 5:00-9:00, Południe: 12:00-15:00 i wieczór: 21:00-23:59.
Godziny te zazwyczaj pokrywają się z dużym natężeniem ruchu pasażerskiego, co zwiększa ryzyko opóźnień lotów, długich kolejek i potencjalnych odwołań samolotów, szczególnie w najbardziej obleganych w ciągu roku letnim szczycie sezonu turystycznego.
Chociaż Ryanair twierdzi, że nie spodziewa się zakłóceń w swojej działalności w Hiszpanii, UGT nazywa to oświadczenie „nieodpowiedzialnym” i ostrzega, że zakłócenia są prawdopodobne, zwłaszcza w najintensywniejszym okresie roku dla lotnisk na Wyspach Kanaryjskich.
Sekretarz federalny sektora lotniczego FeSMC-UGT José Manuel Pérez Grande powiedział, że związki zawodowe zarzucają spółce zależnej od Ryanaira – Azul Handling (obsługuje loty oferowane przez linie: Buzz, Lauda Europe, Malta Air, Ryanair DAC i Ryanair UK) systematyczne naruszanie przepisów prawa pracy. Chodzi m.in. o przymuszanie pracowników do obowiązkowej pracy w nadgodzinach oraz karanie osób, które sprzeciwiają się takim praktykom. Jeśli związki zawodowe i Azul Handling rozwiążą problemu w pierwsze dni protestów, kolejne strajki na lotniskach zaplanowano we wrześniu, październiku, a nawet w okresie świąt Bożego Narodzenia, włącznie do 31 grudnia 2025 r. W sumie może to być łącznie kilkadziesiąt dni utrudnień w tym iberyjskim kraju.
Według José Antonio Regueiro, szefa ds. działań pracowniczych w sektorze lotniczym w UGT poinformował, że wielu pracowników zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin regularnie pracuje znacznie ponad 70% pełnego wymiaru czasu pracy, czasami przez lata, ale nadal pozostają oni przy umowach na pół etatu. Dodał on, że osoby pracujące w wymiarze 90% również nie są przenoszone na pełny etat. A kiedy pracownicy odmawiają pracy w nadgodzinach, grożą im kary w postaci nawet 36 dni bez wynagrodzenia.
Związek twierdzi również, że firma nie przestrzega krajowej umowy sektorowej dotyczącej obsługi naziemnej, własnej umowy firmowej Menzies oraz porozumienia sektorowego ratyfikowanego przed Interkonfederacyjną Służbą Mediacyjną i Arbitrażową (SIMA) w grudniu 2024 r., które wcześniej zapobiegło strajkowi.
Foto: NaKanarach.pl

