NAJWYŻSZE PROMIENIOWANIE UV JEST NA KANARACH

Atrakcje i egzotyka Turystyka

W Polsce trwa afrykańska fala upałów, a nieco chłodniej jest na rajskich Wyspach Kanaryjskich. Jednak lipiec i sierpień to co roku najgorętsze miesiące na tym archipelagu. To właśnie one są regionem Hiszpanii o najwyższym promieniowaniu ultrafioletowym przez cały rok, a nawet w pochmurne dni trzeba uważać – poinformowała Państwowa Agencja Meteorologiczna (Aemet).

Kanary oddalone od Afryki o niespełna 200 km nie mają klimatu tropikalnego, lecz umiarkowany i suchy. Oznacza to w praktyce, że nawet podczas temperatur przekraczających niekiedy latem 45 stopni Celsjusza w cieniu da się tu wytrzymać. Zdarzają się też jedno czy dwudniowe epizody z ekstremalnie wysokimi temperaturami w nocy przekraczającymi 40 stopni Celsjusza. Wyspy Kanaryjskie zanotowały najgorętszą noc w całej Hiszpanii w połowie sierpnia 2021 roku. Najgoręcej było na Gran Canarii. Miasto Tasarte zanotowało o godzinie 6 rano maksymalną temperaturę 41,6 stopnia. Także wówczas w środku nocy termometr na plaży w turystycznym kurorcie Maspalomas na południu Gran Canarii pokazywał aż 39 stopni. Do tego wiał silny wiatr z masami gorącego, wręcz parzącego skórę powietrza.

Temperatura z 17 sierpnia 2021 roku w Maspalomas / Foto: Archiwum NaKanarach.pl

Z powodu braku dużej wilgotności powietrza pranie pozostawione na zewnątrz na tym archipelagu potrafi wyschnąć w kilkadziesiąt minut.

Według prognoz pogody od 8 lipca 2024 roku temperatury na Kanarach każdego dnia rosną, aby przekroczyć w pierwszym tygodniu tego miesiąca 31 stopni Celsjusza w cieniu, co w praktyce oznacza, że w słońcu temperatura będzie realnie wyższa o kilka stopni.

Ale ponad 300 słonecznych dni w roku ma też swoje minusy. Wiedzą o tym mieszkańcy Wysp Kanaryjskich, którzy zazwyczaj chowają się przed słońcem i bardziej szukają cienia i ochłody.

Departament Zdrowia Rządu Regionalnego przypomina mieszkańcom i turystom o konieczności ochrony przed słońcem na Wyspach Kanaryjskich przez cały rok, nawet w pojawiające się niezwykle rzadko pochmurne dni, bo pogoda bywa zdradliwa i nawet wtedy od morskiej bryzy można się szybko opalić, lub poparzyć skórę.

Specjaliści zalecają codzienne i systematyczne stosowanie filtrów przeciwsłonecznych o wyższym współczynniku ochrony przeciwsłonecznej minimum (SPF) 30 lub jeszcze bardziej 50. Dodatkowo wskazane jest noszenie kapeluszy i okularów przeciwsłonecznych. Dyrekcja Generalna Zdrowia Publicznego Wysp Kanaryjskich informuje, że uszkodzenia słoneczne kumulują się, a nadmierna ekspozycja i oparzenia słoneczne w dzieciństwie zwiększają ryzyko wystąpienia niektórych rodzajów raka skóry wiele lat później.

Promieniowanie UV jest emitowane przez słońce i sztuczne źródła, takie jak łóżka opalające. Jest ono częścią niewidzialnego spektrum światła słonecznego.

Ostre skutki promieniowania UV mogą spowodować m.in.: uszkodzenie DNA, oparzenia słoneczne, reakcje fototoksyczne i fotoalergiczne oraz immunosupresja, która może być uważana za czynnik ryzyka raka i prowadzić do reaktywacji wirusów, takich jak opryszczka.

Nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV może również powodować poważne problemy zdrowotne, w tym nowotwory, z których najbardziej znanym jest czerniak, rak podstawnokomórkowy i płaskonabłonkowy.

Przypomina się również, że narażenie na promieniowanie UV zwiększa ryzyko chorób oczu, jeśli nie jest stosowana odpowiednia ochrona. Szacuje się, że piętnaście milionów ludzi na całym świecie oślepło z powodu zaćmy, a dziesięć procent tych przypadków może być spowodowanych narażeniem na promieniowanie UV.

Choć lubimy czerpać energię ze słońca i wracać z opalenizną po urlopie, to zazwyczaj mniej chętnie używamy kremów do opalania. A gdy już robimy to popełniamy przy tym wiele błędów, narażając swoje zdrowie, a nawet życie.
Krem przeciwsłoneczny nie blokuje opalania, lecz stanowi ochronę przed rakiem skóry. W związku z tym kremem pokryte powinno być całe ciało – nie tylko te obszary, które nam wydają się najbardziej narażone.

Oto 8 najczęściej popełnianych błędów podczas opalania:

  1. Aby krem z filtrem spełniał swoją funkcję ochronną, musi być użyty minimum pół godziny przed wyjściem na słońce. Błędem jest smarowanie się już po rozłożeniu się na plaży.
  2. Nie wystarczy użyć kremu jednorazowo. Podczas upalnego dnia na plaży przeciętnie powinniśmy smarować się 3 razy.
  3. Krem wodoodporny przestaje działać po tym, jak zamoczymy się w wodzie. Nie tylko kąpiel, ale też pocenie się ciała powoduje, że powinniśmy ponownie użyć kremu. 
  4. Jeśli tylko leżymy na słońcu to powinniśmy smarować się średnio raz na cztery godziny.
  5. Na ogół boimy się wysokich filtrów. SPF50 nie sprawi, że się nie opalimy. Te obawy są zupełnie niepotrzebne. Filtr nie blokuje procesów opalania, jedynie je spowalnia.
  6. Mitem jest, że chwila spędzona na słońcu nie jest niczym groźnym. Niektórzy dermatolodzy uważają, że dopóki nie masz powikłań przy zwykłym nasłonecznieniu, możesz opalać się bez ochrony przeciwsłonecznej do 20 minut każdego dnia. Jednak, aby zmniejszyć ryzyko poparzenia słonecznego, najlepiej trzymać się czasu od 5 do 10 minut. Niektóre badania sugerują, że bardziej szkodliwe jest jednorazowe działanie słońca przez dłuższy czas niż stopniowe opalanie. 
  7. Błędy popełniamy bardzo często przy smarowaniu twarzy. Omijamy nos, brodę, uszy, czyli najbardziej wysunięte obszary buzi. Krem z filtrem powinien być równomiernie rozprowadzony tak, aby pokryć wszystkie ewentualne nierówności. 2 mg kremu na centymetr kwadratowy skóry to najbezpieczniejsza dawka. 
  8. Makijaż nie chroni cię przed słońcem. Nawet nałożenie pudru SPF nie zapewnia pełnej ochrony. 

Foto: NaKanarach.pl